Stowarzyszenie Bezpartyjny Wrocław oficjalnie rekomendowało radną miejską Katarzynę Obarę-Kowalską na swoją kandydatkę na prezydenta Wrocławia. Działaczka Bezpartyjnych zapowiada, że jej celem jest sprawienie, by Wrocław przestał być produktem marketingowym, a stał się miastem przyjaznym mieszkańcom. Stowarzyszenie liczy, że poparcia Obarze-Kowalskiej udzieli także Dolnośląski Ruch Samorządowy, z którym Bezpartyjny Wrocław współpracuje w ramach konfederacji Bezpartyjni.
Decyzja o rekomendacji Katarzyny Obary-Kowalskiej na kandydatkę zapadła już pod koniec czerwca. Poparcia jednogłośnie udzielił jej cały zarząd stowarzyszenia. – Stowarzyszenie, jako część sfederowana z Bezpartyjnymi Samorządowcami podjęło samodzielną uchwałę o rekomendacji na stanowisko kandydatki na prezydenta Wrocławia panią Katarzynę Obarę-Kowalską, jednocześnie powołując ją na szefową rady programowej – poinformował w czwartek przed południem Jacek Hamkało, prezes Bezpartyjnego Wrocławia.
O tym, że Katarzyna Obara-Kowalska może wystartować w wyborach prezydenckich we Wrocławiu, mówiło się już od dawna. Radna Bezpartyjnego Wrocławia jest już drugą kandydatką ugrupowań zrzeszonych w ramach konfederacji Bezpartyjni. Pierwszym jest Jerzy Michalak z Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego.
– Ta rekomendacja jest przecięciem spekulacji medialnych o dwóch kandydaturach. Teraz oficjalnie są rekomendowane dwie osoby. To jest zaproszenie do rozmów. Usiądziemy do stołu i będziemy rozmawiać o jednym wspólnym kandydacie – tłumaczy Patryk Hałaczkiewicz, koordynator krajowy ruchu Bezpartyjni. – Do rozmów zapraszamy nie tylko Jerzego Michalaka i Dolnośląski Ruch Samorządowy, ale wszystkie bezpartyjne środowiska. Naszym celem jest zjednoczenie wszystkich bezpartyjnych środowisk we Wrocławiu i w całym kraju – dodaje.
Sama Katarzyna Obara-Kowalska , podziękowała za rekomendację, ale zapowiedziała, że do oficjalnego startu kampanii wyborczej wstrzyma się z promowaniem swojej osoby, bo jest to niezgodne z prawem.
– Z wdzięcznością przyjmuję rekomendację i traktuję ją, jako ogromny kredyt zaufania. Moim celem nadrzędnym jest uspokojenie sytuacji we Wrocławiu i danie jasnego komunikatu, że na scenie wrocławskiej mamy w tej chwili trzech kandydatów politycznych i jednego bezpartyjnego, z krwi i kości – mówiła podczas spotkania z dziennikarzami. – Moim celem jest to, żeby Wrocław przestał być produktem marketingowym i stał się produktem w pełni użytkowym – dodała radna miejska, która zadeklarowała, że jej kolejne publiczne wystąpienia w roli kandydatki i prezentacja programu nastąpią dopiero po ogłoszeniu terminu wyborów. – Zależy mi bardzo na tym, żeby kampania we Wrocławiu była zgodna z prawem i żebyśmy nie mieli do czynienia z chaosem, który teraz obserwujemy – zadeklarowała.
Podczas konferencji poruszono także temat ewentualnej współpracy Bezpartyjnych z prezydentem Rafałem Dutkiewiczem. Przypomnijmy, że ten postawił ultimatum, że do współpracy pomiędzy oboma środowiskami dojdzie tylko pod warunkiem, że Bezpartyjni zrezygnują z walki o fotel prezydenta Wrocławia.
– Gdybyśmy posłuchali rekomendacji pana Dutkiewicza, Wrocław na pewno byłby oddany partiom politycznym, bo nie byłoby żadnej bezpartyjnej alternatywy. W takim przypadku wrocławianie mieliby wybór między dżumą i cholerą, a to jest najgorszy scenariusz dla Wrocławia – pointował Jerzy Karwelis z rady programowej Bezpartyjnego Wrocławia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze