Prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk zdecydował, że pozbawi swoich podwładnych kilku udogodnień, którymi ci cieszyli się pod rządami Rafała Dutkiewicza. Chodzi m.in. o służbowe limuzyny i bezpłatne miejsca parkingowe.
Przede wszystkim Sutryk pozbawił wiceprezydentów służbowych samochodów. Wcześniej było tak, że każdy z prezydenckich zastępców miał do dyspozycji limuzynę, a do tego mógł sobie wybrać swojego ulubionego kierowcę. W praktyce wyglądało to tak, że gdy wiceprezydent jechał na spotkanie, to wiózł go tam służbowy samochód. Kierowca czekał na szefa nawet kilka godzin i w tym czasie nic nie robił.
Teraz jest zupełnie inaczej. Wiceprezydenci mogą korzystać z urzędowych aut, ale na pewnych warunkach. Mogą zamówić samochód, który jednak tylko zawiezie ich pod wskazany adres, a później będzie dostępny dla innych pracowników. Tak, żeby był wykorzystywany do innych celów, a nie bezczynnie stał i czekał na wiceprezydenta. Dość często więc zdarzają się sytuacje, że zastępcy Sutryka po spotkaniu wracają do urzędu taksówką czy tramwajem i to na własny koszt. – Było też tak, że chciałem zamówić samochód, ale był niedostępny. Na spotkanie pojechałem więc autobusem – mówi nam wiceprezydent Sebastian Lorenc. – Takie rozwiązanie uważam za bardzo dobre. Nikomu korona z głowy nie spadnie, jeśli skorzysta z komunikacji miejskiej – dodaje Lorenc.
Sutryk zlikwidował też parkingi dla urzędników. Chodzi o 60 miejsc, które do niedawna były zarezerwowane dla pracowników magistratów, a przy tym nie trzeba było płacić za postój. Teraz rezerwacje co prawda zostały, ale tylko dla tych pracowników, którzy za to zapłacą: 100 złotych miesięcznie.
Kolejną zmianą, choć bez podtekstów finansowych jest ta, którą Jacek Sutryk wprowadził na zebraniach. Zanim się zaczną, każdy uczestnik ma zostawić swój telefon komórkowy w specjalnie do tego przygotowanym koszyku. Czy chodzi o obawę przed podsłuchem? Nic z tych rzeczy. – Nie chodzi o względy bezpieczeństwa, a o to, żeby podczas zebrania nikt nie siedział z nosem w telefonie, tylko skupił się na swojej pracy – tłumaczy nam prezydent Jacek Sutryk .
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze