Kazimierz Michał Ujazdowski i Mirosława Stachowiak-Różecka mogą liczyć na podobne poparcie w wyborach na prezydenta Wrocławia – tak wynika z przeprowadzonego przez Instytut Badań Samorządowych sondażu, w którym ankieterzy przepytali 503 wrocławian o ich preferencje wyborcze. Według pracowni szansę na dobry wynik w mieście ma też Michał Jaros… ale pod warunkiem, że poprze go nie tylko Nowoczesna, ale też SLD i PSL.
Instytut Badań Samorządowych zbadał sympatie polityczne mieszkańców Wrocławia metodą telefonicznych wywiadów kwestionariuszowych. Badanie przeprowadzono między 4 a 6 kwietnia na grupie 503 pełnoletnich mieszkańców Wrocławia.
Wyniki sondażu jasno pokazują, że aż 23,8% mieszkańców naszego miasta wciąż nie wie na kogo odda głos w jesiennych wyborach.
Spośród ogłoszonych i potencjalnych kandydatów zdaniem pracowni największą popularnością cieszą się Kazimierz Michał Ujazdowski wystawiony przez PO, na którego chce głosować 18,7% ankietowanych oraz Mirosława Stachowiak-Różecka z PiS, która zdaniem IBS może liczyć na poparcie 18,2% ankietowanych.
Wysoki wynik w sondażu zanotował też Michał Jaros, na którego miałoby głosować aż 14% ankietowanych. Ciekawostką jest jednak to, że w ankiecie Jaros występował nie tylko, jako kandydat Nowoczesnej (która faktycznie go popiera), ale też SLD i PSL. Dwie ostatnie partie jeszcze swojej decyzji na temat wystawienia lub poparcia jakiegokolwiek kandydata we Wrocławiu jeszcze nie podjęły.
Na dalszych miejscach znaleźliby się Jacek Sutryk z KWW Rafała Dutkiewicza (9,4%), Jerzy Michalak z Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego (7%), Paweł Wróblewski , który miałby reprezentować Bezpartyjnych Samorządowców (3,3%), Waldemar Bednarz wymieniany, jako kandydat Kukiz"15 (2,8%) oraz Robert Butwicki , który według pracowni mógłby wystartować pod szyldem KWW Kornela Morawieckiego (1,4%). Pozostali kandydaci mogliby liczyć w sumie na 1,4%.
IBS sprawdził też, jak zagłosowaliby wrocławianie, gdyby w drugiej turze znaleźli się pierwszy i trzeci kandydat z sondażu. Starcie Ujazdowski-Jaros według sondażu wygrałby kandydat Nowoczesnej, a właściwie „szerokiej koalicji” N-SLD-PSL, na którego miałoby głosować 35,9% ankietowanych, Kazimierz Michał Ujazdowski mógłby liczyć na 26,7%. 24,5% ankietowanych nie miało zdania na ten temat, a 12,7% zapowiedziało, że w przypadku takiej konfiguracji w II turze w ogóle by nie zagłosowało.
Co ciekawe w sondażu nie badano, jak sprawa wyglądałaby, gdyby w II turze znalazła się kandydatka PiS-u, która w I turze osiągnęła drugi wynik.
W ramach tego samego badania sprawdzano też szanse różnych komitetów wyborczych na wprowadzenie swoich reprezentacji do rady miejskiej. 21,7% ankietowanych wskazało, że zamierza głosować na Prawo i Sprawiedliwość. Druga w zestawieniu Platforma Obywatelska może liczyć na 19,3%. Na podium znalazłby się też KWW Rafała Dutkiewicza, na który chciałoby zagłosować 18,9% uczestników sondażu.
Wykreowana przez IBS wspólna lista firmowana przez Michała Jarosa (Nowoczesna, SLD i PSL) mogłaby liczyć na poparcie 13,2% ankietowanych. Swoich przedstawicieli do rady wprowadziliby też Bezpartyjni Samorządowcy, na których chce głosować 11,8% ankietowanych.
Pozostałe komitety według pracowni mogłyby liczyć w sumie na niecały 1%. Warto zauważyć, że w sondażu nie wzięto pod uwagę kilku ugrupowań, które już wcześniej zapowiadały zamiar startu do rady miejskiej – mowa tu m.in. o koalicji Razem i Zieloni, ruchu Kukiz"15 czy partii Wolność.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze