Reklama

PO i PiS wciąż zabiegają o Bezpartyjnych Samorządowców. Ci podbijają stawkę za koalicję w sejmiku

06/11/2018 20:17

Pierwsza tura rozmów o koalicji w sejmiku za nami. Bezpartyjni Samorządowcy mocno podbili stawkę i chcą trzech (na pięciu) członków zarządu. Finał negocjacji z PiS i PO planowany jest na koniec tygodnia.

Liderzy Bezpartyjnych Samorządowców Cezary Przybylski i Robert Raczyński, spotkali się w Warszawie z przedstawicielami Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawiano o koalicji w sejmiku Dolnego Śląska. Żeby w nim rządzić trzeba wejść w sojusz z Bezpartyjnymi. Dlatego zarówno PiS jak i PO prześcigało się w ofertach dla dolnośląskich samorządowców. – Rozmowy były dobre. Ale jakie miały być? Na tym etapie zawsze są dobre – mówi tylko Robert Raczyński, prezydent Lubina.


Więcej powiedzieć nie chciał, nam jednak udało się ustalić, że PiS zgodził się na zniesienie podatku od kopalin. Chodzi o pieniądze, które płaci KGHM. Teraz trafiają one do Warszawy. A to niebagatelna kwota, bo aż 300 mln złotych rocznie. O tyle zwiększyłby się budżet województwa, jeśli podatek zostanie zniesiony. – Na razie nie da się go zupełnie zlikwidować, na to potrzeba czasu. Rozumiemy to. Teraz miałby zostać złagodzony, a zniesiony w dalszej perspektywie – słyszymy od jednego z naszych rozmówców.

Reklama

PiS oczywiście zgadza się na inwestycje w infrastrukturę, w tym kolejową, w naszym regionie.


Co na to PO? Platforma nie może przebić PiSu, jeśli chodzi o podobne deklaracje, bo jest partią opozycyjną. Zaoferowała za to inny łakomy kąsek: wicemarszałków dla Bezpartyjnych we wszystkich województwach, w których do sejmików dostali się radni BS. Nie ma co ukrywać, że dla tego ugrupowania to bardzo ciekawa propozycja, bo na pewno umożliwi rozwój formacji. Minus: PO musiałoby to negocjować z innym ich sojusznikiem, Polskim Stronnictwem Ludowym.

Reklama

Niewykluczone jednak, że PiS również zaproponuje Bezpartyjnym współrządzenia w sejmikach. To powinno się wyjaśnić do końca tygodnia.


A Bezpartyjni, którzy mają mocne karty, bo przecież bez nich nie będzie koalicji na Dolnym Śląsku, podbili stawkę, jeśli chodzi o skład zarządu województwa. To w sumie pięć stanowisk do obsadzenia: marszałek, dwóch wicemarszałków i dwóch członków zarządu. Początkowym warunkiem, na co zarówno PO i PiS przystali, było stanowisko marszałka dla Przybylskiego. Później mowa była o jednym z wicemarszałków dla Bezpartyjnych. Teraz BS chcą dwóch: jeden dla Tymoteusza Myrdy, drugi dla Michała Bobowca. – Ale w zamian PiS czy PO dostaliby do obsadzenia funkcję przewodniczącego sejmiku. To bardzo ważna instytucja, ma własną administrację. Mówi się nawet o niej „szósty członek zarządu” – mówi nam nasz informator.

Reklama

To jak będzie? Czy Bezpartyjni zwiążą się z PiS czy PO? Według naszych informacji wciąż większe szanse są na koalicję BS-PiS. O ile partia Jarosława Kaczyńskiego zaproponuje Bezpartyjnym koalicje poza Dolnym Śląskiem, to PO nie będzie już ich w stanie w żaden sposób przebić.


Marcin Torz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości