Reklama

Polecamy filmy, które warto obejrzeć na największym w Polsce festiwalu online

10/11/2020 12:16

Ponad 170 filmów można zobaczyć na największym w Polsce i jednym z największych na świecie festiwali filmów fabularnych online. Polecamy filmy, które warto zobaczyć na połączonej edycji MFF Nowe Horyzonty i American Film Festival.

Tytułowa bohaterka filmu „Pierwsza krowa” pojawia się w XIX-wiecznym Oregonie jako kaprys bogatego Brytyjczyka, który potrzebuje odrobiny mleka do herbaty. Nieoczekiwanie odmienia ona życie piekarza i chińskiego imigranta, którzy nocami zakradają się po jej mleko, które jest kluczowym składnikiem w wyrobie ciasteczek, a te stają się prawdziwym hitem i przynoszą im spory zysk. „Pierwsza krowa” to nietypowy western, ale przede wszystkim film o przyjaźni dwóch wyrzutków społecznych.


Nietypowy eksperyment

Główny bohater filmu „Na rauszu” bierze udział w kumpelskim eksperymencie. – Czterej nauczyciele sprawdzają na sobie teorię, że człowiek jakoby urodził się z niedostatkiem alkoholu w organizmie, który stale trzeba uzupełniać – mówi Małgorzata Sadowska, jedna z organizatorek festiwalu Nowe Horyzonty, na którym będzie można zobaczyć przebój festiwali w Cannes, Toronto i San Sebastian.

Reklama

Thomas Vinterberg nazywa swój najnowszy film pochwałą życia, a nie picia. Tylko czy umiemy jeszcze przeżywać stany upojenia bez procentów? – pyta Sadowska. W filmie "Na rauszu" zagrał duński aktor Mads Mikkelsen („Casino Royale”, „Doktor Strange”, "Polowanie", serial „Hannibal”). – Wcielił się w postać głównego bohatera z godną podziwu wrażliwością, charyzmą i empatią – podkreśla Sadowska. Jej zdaniem to bez wątpienia jeden z najlepszych występów w jego karierze. Zagrany przez niego Martin jest nauczycielem historii, mężem i ojcem, ale przede wszystkim mężczyzną na skraju załamania nerwowego. – Jedynym lekarstwem na kryzys wieku średniego, wypalenie zawodowe i problemy w związku staje się dla niego alkohol – mówi organizatorka festiwalu. Więcej o filmie "Na rauszu" można przeczytać tutaj.

Co jeszcze?


„Mogul Mowgli” to z kolei pełnometrażowy debiut Bassama Tariqa „zawieszony między realizmem i halucynacją, fantazją i wspomnieniem”. Na festiwalu w Berlinie film ten otrzymał nagrodę FIPRESCI w sekcji Panorama. W głównego bohatera, rapera Zeda, wcielił się Riz Ahmed – charyzmatyczny pakistańsko-brytyjski aktor oraz hip-hopowy muzyk występujący w zespole Swet Shop Boys.

Reklama

„Słudzy” (reż. Ivan Ostrochovský) to wschodnioeuropejski film noir, który rzuca światło na mroczne epizody czechosłowackiej historii, by wydobyć z cienia współczesne problemy. – Tytułowi  „Słudzy” to zarówno partyjni aparatczycy, jak i wychowankowie praskiego seminarium oraz ich opiekunowie – czytamy w opisie filmu, który nagrodzono m.in. na festiwalach w Pradze i Odessie.


Pierwsza miłość i nastoletnie niepokoje


„Szesnaście mgnień wiosny” Suzanne Lindon to z kolei niepozbawiona melancholii opowieść o pierwszej miłości, dojrzewaniu i nastoletnich niepokojach. – Eleganckie kadry rozsadza jednocześnie smutek i młodzieńcza energia, którą wspaniale oddaje Suzanne Lindon – reżyserka i odtwórczyni głównej roli – podkreślają organizatorzy festiwalu. I dodają, że debiut 20-letniej autorki był prezentowany m.in. na festiwalach w Toronto i San Sebastián, gdzie spotkał się z gorącym przyjęciem.

Reklama

Filmy poruszające i przerażające


– Jeden z najbardziej wyrazistych i wszechstronnych autorów współczesnego kina latynoamerykańskiego, Michel Franco („Pragnienie miłości”, „Opiekun”), zelektryzował widzów festiwalu w Wenecji i z Lido wyjechał ze Srebrnym Lwem (Wielka Nagroda Jury) – mówi Marcin Pieńkowski, dyrektor artystyczny MFF Nowe Horyzonty. I dodaje, że „Nowy porządek” to wizja świata, w którym ogromne różnice klasowe doprowadzają do zamieszek, zabójstw i porwań na ogromną skalę.  – Spychani na społeczny margines ludzie chwytają za broń i decydują się na bezwzględną zemstę. Film Franco to brutalny, wstrząsający, perfekcyjnie zainscenizowany thriller – mówi Pieńkowski.

Reklama

I podkreśla, że w wizji reżysera najbardziej porażające wydaje się to, że „mamy do czynienia nie z wyssaną z palca fantastyczną opowiastką, lecz z wielce prawdopodobną wizją niedalekiej przyszłości”. – W niektórych miejscach na świecie (czy aż tak odległych?) być może taki horror jest już na porządku dziennym. Nic dziwnego, że sam reżyser – odbierając weneckie laury – mówił, że pisał scenariusz sześć lat wcześniej, myśląc o dystopii, a efekt aktualności bardzo go zaskoczył – dodał dyrektor artystyczny.


„Atlantyda” (reż. Valentyn Vasyanovych) to natomiast poruszająca, przerażająca i jednocześnie magnetycznie przyciągająca uwagę widza dystopijna wizja niedalekiej przyszłości. „Wschodnia Ukraina 2025, rok po zakończeniu wojny z Rosją. Były żołnierz próbuje poukładać swoje wyniszczone konfliktem życie i odszukać seans w opustoszałej krainie” – czytamy w opisie produkcji, która zdobyła nagrodę dla najlepszego filmu podczas MFF w Wenecji 2019 (sekcja Horyzonty).

Reklama

Na festiwalu Nowe Horyzonty będzie też można zobaczyć jedną z najlepszych filmowych produkcji roku. – "Aida” to poruszający dramat o masakrze w Srebrenicy – mówi Marcin Pieńkowski, dyrektor artystyczny Nowych Horyzontów. I dodaje, że powinien być obowiązkowo pokazywany w szkołach, także polskich. Marcin Pieńkowski podkreśla, że „Aida” w reżyserii Jasmily Žbanić to film, który „zostaje mocno w głowie i rozszarpuje serca widzów”.  – Ale robi to nie na zasadzie terapii wstrząsowej, lecz subtelnie, dzięki przemyślanej konstrukcji i rewelacyjnej reżyserii – mówi dyrektor artystyczny MFF Nowe Horyzonty. I dodaje, że bośniacka reżyserka "pokazuje w tym poruszającym dramacie, przeboju festiwalu w Wenecji, jedną z najczarniejszych kart współczesnej historii Europy – masakrę w Srebrenicy".


Główną bohaterką filmu jest tłumaczka (Jasna Duričić). – To ktoś między zagubionymi stronami, starająca się scalić świat zmierzający ku zagładzie – wyjaśnia Pieńkowski. I dodaje, że w tej produkcji „klasyczną, męską optykę wojny zastępuje nieoczywiste spojrzenie kobiet – głównej protagonistki oraz urodzonej w Sarajewie bośniackiej reżyserki”.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: 10 FILMÓW, KTÓRE WARTO ZOBACZYĆ NA NOWYCH HORYZONTACH


Zdaniem dyrektora artystycznego festiwalu ten film powinno obowiązkowo pokazywać się w szkołach, także polskich, jako „ostrzeżenie i humanistyczną lekcję współczesnej historii”. – Warto zwrócić uwagę, że „Aida” to polska koprodukcja, zaś rodzime tropy uzupełniają producentka Ewa Puszczyńska („Ida”, „Zimna wojna”), kostiumografka Małgorzata Karpiuk oraz montażysta Jarosław Kamiński i autor muzyki Antoni Komasa-Łazarkiewicz – powiedział Pieńkowski.

Reklama

Trwają MFF Nowe Horyzonty i American Film Festival


W ubiegły czwartek rozpoczął się największy w Polsce i jeden z największych na świecie festiwal filmów fabularnych online. W ramach połączonej edycji Nowych Horyzontów i American Film Festival do 15 listopada można zobaczyć ponad 170 różnych filmów z całego świata. Więej o wydarzeniu można przeczytać tutaj.


CZYTAJ TEŻ: ROMAN GUTEK: "JEDNYM Z EFEKTÓW PANDEMII BĘDĄ HYBRYDOWE FESTIWALE" [WYWIAD]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości