Do skrzynek mieszkańców Wrocławia trafiły ulotki reklamujące Jacka Sutryka na prezydenta miasta. Czy mamy do czynienia z agitacją polityczną za pieniądze podatnika? Można odnieść takie wrażenie, gdy przegląda się media społecznościowe.
Na ulotce można przeczytać pożegnanie prezydenta Rafała Dutkiewicza, który żegna się z urzędem, po 16 latach sprawowania władzy nad miastem. Ale jest też promocja Jacka Sutryka, czyli faworyta Dutkiewicza do objęcia fotela prezydenta. Czy mamy do czynienia z agitacją? – Nie nazwałbym tego agitacją, a rekomendacją – mówi nam Jacek Sutryk. – Jest mi miło, że popiera mnie pan prezydent. Z tworzeniem ulotki nie mam jednak nic wspólnego, choć wiedziałem, że powstanie – dodaje.
Ulotkę przygotowali koalicyjni radni miejscy, którzy popierają Dutkiewicza. – Gmina nie wydała na to ani grosza – zapewnia Barbara Zielińska, dyrektor biura prasowego magistratu.
Jarosław Krauze, szef klubu radnych Rafała Dutkiewicza: – Odkąd jestem radnym, czyli od 2002 roku, zawsze pod koniec kadencji w podobny sposób dziękujemy za współpracę. Dawniej były to np. plakaty. Teraz uznaliśmy, że lepsza będzie ulotka. Ma charakter nostalgiczny, nawet smutny. W końcu żegna się z pracą Rafał Dutkiewicz, po tylu latach świetne pracy dla Wrocławia – słyszymy od Krauzego.
Zarzuty o agitację polityczną zbywa argumentem, że nie ma jeszcze kampanii wyborczej, a prawo nie zabrania takich działań.
Krazue dodaje, że za ulotkę zapłacili radni z dobrowolnych składek. – Jej szacunkowy koszt to jakieś 60 tysięcy złotych. Zrzucaliśmy się na nią. Ja przeznaczyłem 10 tysięcy złotych, najmniejsza wpłata była w wysokości tysiąca złotych – kończy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze