Jacek Międlar, były ksiądz, który nie kryje swoich nacjonalistycznych poglądów, zaplanował na wrocławskim Rynku spotkanie, promujące jego książkę "Moja walka o prawdę. Wyznania byłego księdza". Wrocławska lewica organizuje protest w tym samym czasie.
Początkowo spotkanie z Jackiem Międlarem miało mieć miejsce w czwartek, w kawiarni Pieśniarzy przy ul. Szewskiej. Z powodu oburzenia, jakie wzbudził ten pomysł, przeniesiono go na plac Gołębi, na sobotę, na godz. 18. Wtedy partia Razem postanowiła zorganizować kontrmanifestację pod hasłami "Międlar Stop", "Nie ma zgody na antysemityzm w przestrzeni publicznej" oraz "Wrocław wolny od faszyzmu". Zaprasza do udziału wszystkie mieszkanki i wszystkich mieszkańców Wrocławia.
- Jacek Międlar to zły człowiek, o czym wrocławianie niejednokrotnie mogli się przekonać, słuchając jego okropnych wystąpień na wrocławskim Rynku. Niestety to dzieje się znowu. Jego książka przesycona jest antysemickimi teoriami spiskowymi. Chcemy pokazać, że sprzeciwiamy się prezentowaniu takich poglądów w przestrzeni publicznej i nie damy się zastraszyć - mówi Robert Dąbrowski z partii Razem.
Jednocześnie do przyjścia na "wieczór autorski" byłego księdza, stojącego na czele nacjonalistycznego stowarzyszenia Wielka Polska Niepodległa, regularnie biorącego czynny udział w Marszu Niepodległości, przygotowuje się wrocławskie środowisko kibicowskie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze