Reklama

Zamieszanie po koncercie. „Sytuacja była niespodziewana i dynamiczna”

30/10/2019 20:13

Skandalem zakończył się koncert Borisa Brejchy, który w ubiegły piątek odbył się w Hali Stulecia. Sporo osób straciło swoje kurtki. – Sytuacja, jaka zaistniała w szatni po koncercie była niespodziewana i dynamiczna – twierdzi organizator imprezy. I dodaje, że z powodu dużej ilości uczestników, którzy jednocześnie ruszyli po odbiór rzeczy, niemożliwa była płynna obsługa kolejki.

Boris Brejcha nazywany jest królem gatunku high-tech minimal. Niemiecki DJ i producent muzyczny ma w Polsce wielu fanów i jego koncert we wrocławskiej Hali Stulecia był wyprzedany. Impreza zakończyła się jednak skandalem – sporo uczestników wydarzenia straciło swoje kurtki i płaszcze.


– Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Rozumiem, że organizator nie odpowiada za rzeczy pozostawione w szatni. Niestety, zapłaciliśmy za szatnię i oczekiwałam profesjonalnej obsługi. Mam numerek, ale nie mam kurtki. Mam nadzieję, że wyciągnięcie wnioski z zaistniałej sytuacji i podobna sytuacja nie będzie miała miejsca – żaliła się na Facebooku jedna z uczestniczek wydarzenia. Podobnych głosów było więcej.

Reklama

– Hala Stulecia nie miała wpływu na sposób organizacji m.in. szatni oraz działania jej obsługi. Zgodnie z umową udostępniliśmy najemcy szatnię mobilną (do 1000 miejsc) wraz z numeracją. Agencja Follow the Step była zobowiązana do obsługi szatni, którą miała zapewnić własnym staraniem i na swój koszt, co tyczy się również wypożyczenia dodatkowych wieszaków od firmy zewnętrznej –  tłumaczy Anna Worsztynowicz, rzecznik prasowy Hali Stulecia.


CZYTAJ TEŻ: SKANDAL PO KONCERCIE W HALI STULECIA


Organizator imprezy, agencja muzyczna Follow The Step, tłumaczy, że wydarzenie było imprezą masową zgłoszoną na większą ilość osób niż ta, która rzeczywiście w nim uczestniczyła, ale „wszystkie wymogi prawne i organizacyjne związane z tą imprezą zostały dopełnione”. – Follow The Step jako organizator był przygotowany na obsłużenie maksymalnej liczby Uczestników, która została zgłoszona – można przeczytać w oświadczeniu organizatora. Agencja muzyczna dodaje, że poza udostępnionymi przez Halę Stulecia wieszakami "specjalnie na wydarzenie została wynajęta dodatkowa szatnia, a celem usprawnienia działania szatni, do obsługi została zakontraktowana firma zewnętrzna”. – Chcemy podkreślić, że pracownicy, którzy obsługiwali wydarzenie pod względem produkcyjnym i technicznym nie były pracownikami Follow The Step. Sytuacja, jaka zaistniała w szatni po koncercie była niespodziewana i dynamiczna – twierdzi organizator imprezy.

Reklama

–  Z powodu dużej ilości Uczestników, którzy jednocześnie ruszyli po odbiór rzeczy, niemożliwa była płynna obsługa kolejki. Mimo najlepszych starań Follow The Step oraz pracowników ochrony i szatni, część Uczestników w niecierpliwości postanowiła samodzielnie odebrać rzeczy z szatni, przełamując i niszcząc bariery odgradzające publiczność od personelu. W konsekwencji, Organizator wspólnie z szefem ochrony - celem zapewnienia bezpieczeństwa Uczestników i Personelu - zmuszeni zostali do udostępnienia szatni do samodzielnego odbioru kurtek –można przeczytać w oświadczeniu agencji. Jak dodają organizatorzy wydarzenia, większość poszkodowanych Uczestników odzyskała już swoje rzeczy.


– W dalszym ciągu pracujemy nad rozpatrywaniem złożonych skarg i dokładamy wszelkich starań, aby zaginione rzeczy trafiły jak najszybciej do swoich właścicieli. Uczestnikom, którzy nie odzyskają utraconych rzeczy i udokumentują poniesione szkody, zaoferujemy odpowiednie rekompensaty – podkreślają.

Reklama

– Jest nam ogromnie przykro, że zaistniała sytuacja miała miejsce na organizowanym przez nas wydarzeniu. Chcemy podkreślić, że pierwszy raz spotkaliśmy się z tego typu sytuacją. Wyciągniemy z niej wnioski i postaramy się, aby podobne zdarzenia nie powtórzyły się w przyszłości. Chcemy podkreślić, że bezpieczeństwo i komfort Uczestników naszych imprez jest dla Follow The Step priorytetem. Na koniec jeszcze raz chcemy przeprosić wszystkich Uczestników za zaistniałą sytuację, a osoby poszkodowane prosimy o pilny kontakt z agencją – można przeczytać w oświadczeniu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości