Reklama

Zieloni i społecznicy żądają zaprzestania realizacji masterplanu Parku Grabiszyńskiego

11/10/2018 15:00

2 698 podpisów widnieje pod petycją, którą w czwartek rano przekazali prezydentowi Rafałowi Dutkiewiczowi działacze partii Zieloni oraz stowarzyszenia broniącego Parku Grabiszyńskiego. Petycja wzywa władze Wrocławia do zaprzestania realizacji tzw. masterplanu. Aktywiści uważają, że mimo zapewnień magistratu o tym, że miasto będzie prowadzić rewitalizację zgodnie z wnioskami z konsultacji społecznych, w rzeczywistości może być inaczej.

– Wręczamy dziś petycję podpisaną przez 2698 osób, z czego 856 podpisów to podpisy ręczne, w większości zebrane od tych mieszkańców Grabiszynka, którzy nie korzystają z Internetu. Mamy jeszcze więcej podpisów niż przy pierwszej petycji. Wybraliśmy ten dzień, bo dziś odbywa się ostatnie posiedzenie obecnej rady miejskiej, a my chcemy zasygnalizować, że pewien problem nie został w tej kadencji rozwiązany i po wyborach trzeba się nim będzie zająć – tłumaczy Ewa Zachara ze Społecznego Ruchu Sympatyków Parku Grabiszyńskiego i współautorka petycji.


Paweł Pomian z partii Zieloni nie wierzy w zapewnienia magistratu, że rewitalizacja Parku Grabiszyńskiego ma się odbyć zgodnie z planem ustalonym podczas konsultacji społecznych, a nie wcześniej przygotowanym masterplanem. – Mamy powody przypuszczać, że miasto wbrew woli swoich obywateli właśnie realizuje pierwotny masterplan dla parku – z fontanną, prostowaniem tajemniczych alejek, rondkami co sto metrów, rzeźbami i innymi „atrakcjami”. Dlaczego tak sądzimy? Projekty na wszystkie części parku już dawno ruszyły, podczas gdy na protokół z konsultacji przyjdzie jeszcze poczekać. Jak mamy w takiej sytuacji wierzyć w to, że to, co powiedzieliśmy na konsultacjach, zostanie wzięte pod uwagę? – mówi przewodniczący wrocławskich Zielonych i organizator protestów w obronie parku.

Reklama

Działacze oprócz petycji wręczyli prezydentowi Dutkiewiczowi bukiet wyrywanych własnoręcznie przez społeczników siewek klonów.


– Nie cale chcemy, żeby spacerowiczom spadały na głowę suche gałęzie, a ścieżki zarastały jeżynami. Wyraźnie napisaliśmy w naszej petycji, że jesteśmy za toaletami i alejkami bez dziur. Ale chcemy, żeby pozostał parkiem leśnym, bo takiego go potrzebujemy na południu miasta i takim go kochamy – zaznacza Jolanta Bielańska, współautorka petycji.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości