Reklama

13-latek z atakiem padaczki wyrzucony z autobusu? Sprawę badają policja i MPK

17/06/2026 18:50

Poranny przejazd autobusem miejskim zakończył się dramatycznie dla 13-letniego Tomasza z Wrocławia. Chłopiec dostał ataku epilepsji, a jego rodzina twierdzi, że nie otrzymał pomocy od kierowcy. Sprawę bada policja, a MPK analizuje monitoring.


Sprawa ujrzała światło dzienne po emocjonalnym wpisie babci chłopca w mediach społecznościowych. Kobieta zaapelowała o pomoc w odnalezieniu świadków zdarzenia, do którego miało dojść w środę, 17 czerwca, między godz. 7:05 a 7:30 w autobusie linii 144 jadącym w kierunku Różanki i ul. Kamieńskiego.

Z jej relacji wynika, że 13-letni Tomasz podczas drogi do szkoły dostał ataku padaczki. - Kierowca autobusu zwyczajnie go wyrzucił z niego, nie pomógł - napisała. Chłopiec miał następnie stracić przytomność już na ulicy. 

Reklama

Nieoficjalne ustalenia Radia Wrocław wskazują, że kierowca miał nie reagować na sytuację i pozostawić nastolatka bez pomocy. Chłopiec ostatecznie sam zdążył zadzwonić na numer 112, zanim stracił przytomność.

Sprawą zajęła się policja i miejski przewoźnik. MPK Wrocław nie dostało sygnału od żadnego z kierowców, że doszło do takiej sytuacji. Dlatego będzie sprawdzony monitoring we wszystkich autobusach, w którym mogło dojść do incydentu.


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości