Niewiele brakowało, a doszłoby do strasznej tragedii na ulicy Bardzkiej. Na jezdnię wszedł dwuletni chłopiec, którego uratowała tylko szybka reakcja przechodzącej kobiety.
Do zdarzenia doszło późnym popołudniem w rejonie ulic Bardzkiej i Pięknej we Wrocławiu. Policjanci otrzymali zgłoszenie o małym dziecku, które bez opieki znajdowało się w pobliżu jezdni.
Z relacji kobiety, która zaalarmowała służby, wynikało, że zauważyła chłopca idącego w stronę ulicy. W pewnym momencie dziecko znalazło się bardzo blisko jezdni, po której poruszały się samochody. - Kobieta zareagowała błyskawicznie, krzyknęła do chłopca, aby się zatrzymał, a następnie zabrała go w bezpieczne miejsce i powiadomiła policję - przekazał sierż. szt. Marek Myśliwiec z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Na miejscu pojawili się funkcjonariusze z komisariatu Wrocław-Rakowiec. Okazało się, że chłopiec ma około dwóch lat i nie porozumiewa się w języku polskim, odpowiadał jedynie pojedynczymi słowami. Mundurowi rozpoczęli ustalanie jego tożsamości oraz miejsca zamieszkania, sprawdzając okolicę, pobliskie podwórka, place zabaw i sklepy. Przez kilkanaście minut nikt nie zgłosił się po dziecko.
Policjanci kontynuowali działania – radiowóz poruszał się po okolicy z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, aby zwrócić uwagę ewentualnych opiekunów. W tym czasie jeden z funkcjonariuszy opiekował się chłopcem, trzymając go za rękę i uspokajając. Dziecko było bezpieczne i w pewnym momencie zasnęło w ramionach policjanta.
- W pewnym momencie policjanci zauważyli kobietę machającą w kierunku radiowozu. Jak się okazało, była to matka chłopca. Kobieta rozpoznała dziecko i okazała jego dokumenty. Wyjaśniła, że przebywała z synem na placu zabaw, a w pewnym momencie chłopiec pobiegł za budynek i zniknął jej z pola widzenia. Kobieta wraz ze znajomym miała bezskutecznie szukać dziecka w okolicy – dodał sierż. szt. Marek Myśliwiec.
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości matki – badanie nie wykazało obecności alkoholu. Funkcjonariusze udali się także do miejsca zamieszkania rodziny, gdzie nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. - Dziecko miało zapewnione odpowiednie warunki do życia i opieki – przekazał policjant.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Właśnie dlatego maksymalna prędkość na drogach miejskich to 50km/h
Właśnie dlatego maksymalna prędkość na drogach miejskich to 50km/h