Wycie syren służb alarmowych obudziło rano mieszkańców wrocławskiej Leśnicy. Pod biuro przepustek jednostki wojskowej przy Trzmielowickiej podłożono bombę - to scenariusz ćwiczeń kryzysowych wrocławskich służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
- Wszystko zaczęło się od nerwowego zachowania mężczyzny, który zostawił podejrzany pakunek w rejonie wejścia na teren 10. Wrocławskiej Brygady Łączności. Zaniepokojone służby dyżurne natychmiast uruchomiły procedury antyterrorystyczne. Zanim pozorowany zamachowiec zdołał uciec, został obezwładniony przez żołnierzy Brygady. Chwilę później na miejsce z głośnym rykiem syren wjechała Żandarmeria Wojskowa oraz policyjni pirotechnicy, którzy sprawnie przenieśli niebezpieczną paczkę do specjalnej, opancerzonej kapsuły - opowiada mjr Piotr Bastkowski z 10. Wrocławskiej Brygady Łączności.
- Bezpieczeństwo naszych obiektów i żołnierzy to priorytet, dlatego nie ma tu miejsca na błędy i improwizacje. Dzisiejsze ćwiczenia pokazały, że system ochrony brygady działa znakomicie, a każda czynność była idealnie zgrana. Jestem dumny z postawy podwładnych. Udowodniliśmy, że 10 Wrocławska Brygada Łączności oraz lokalne służby stanowią jeden, sprawnie funkcjonujący organizm, gotowy na każdy scenariusz - podkreśla zastępca dowódcy 10 Wrocławskiej Brygady Łączności, płk Artur Gołombniak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze