W poniedziałek od rana do godz. 13 dla ruchu zamknięta była Aleja Wielkiej Wyspy we Wrocławiu. Droga grała w reklamie. Jeździł po niej bolid Formuły I. Wrocławian, którzy chcieli to zobaczyć, ochrona najpierw straszyła wysokimi karami, a potem siłą zaczęła zasłaniać telefony.
Aby na drodze nie tworzyły się korki, zamknięto ją dla ruchu. Ochrona nie wpuszcza na aleję także pieszych - zablokowane są wszystkie chodniki prowadzące na Most Olimpijski. Wrocławian, którzy próbowali robić zdjęcia, ochroniarze straszą karą w wysokości pół miliona złotych.
Na pustej alei sceny do swojej reklamy nagrywała firma Red Bull - to jej marka widoczna jest na wyścigowym samochodzie. Choć Aleja Wielkiej Wyspy zamknięta jest już od 9 rano, bolid dojechał tutaj dopiero grubo po godz. 11. Wcześniej sceny do filmu reklamowego nagrywane były m.in. na wrocławskim Rynku oraz na Stadionie Olimpijskim.
Realizacja zdjęć zakończyła się o godz. 13.20. Aleja Wielkiej Wyspy jest już otwarta dla ruchu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze