Reklama

Ambitny beniaminek na drodze WKK Wrocław [ZAPOWIEDŹ]

16/10/2019 12:29

W sobotę koszykarze WKK nie obronili Twierdzy Wrocław, przegrywając jednym "oczkiem" z Miastem Szkła Krosno. Przed nimi szybka szansa na rehabilitację - w środę (16 października) zagrają na wyjeździe z Weegree AZS-em Politechnika Opolska. Początek spotkania o godzinie 18.

Wrocławianie z całą pewnością inaczej wyobrażali sobie scenariusz meczu z Miastem Szkła Krosno. Rzut Marcina Dymały zadecydował o tym, że ekipa z Podkarpacia wygrała jednym punktem 65:64, chociaż jak pokazały powtórki, został oddany po czasie. Sędziowie jednak punkty zaliczyli, a wynik poszedł w świat. - To był dziwny mecz, ale kiedy graliśmy szybko, gra wyglądała zdecydowanie lepiej - zwłaszcza w pierwszej połowie - mówi Michał Jędrzejewski, który w tym meczu zdobył 22 punkty. - Dzięki szybkim atakom zdobywaliśmy więcej punktów spod kosza. Kiedy nie "siedział" nam rzut za trzy, mogliśmy to tym nadrobić. Niestety w drugiej połowie zespół z Krosna postawił strefę, a my zwolniliśmy trochę grę. Nie wiem, czy to przez zmęczenie czy strefę, ale dużo piłek było wyrzucanych w aut bądź było sporo niecelnych rzutów, przez to trudniej było napędzać grę. Na pewno w Opolu będziemy musieli grać szybciej - zaznacza.


Najbliższy rywal WKK, czyli Weegree AZS Politechnika Opolska, to mistrzowie II ligi z poprzedniego sezonu. Opolanie okazali się najlepsi w grupie D (bilans 19-5), a bezpośredniej rywalizacji o I ligę wygrali 2:0 z białostockimi Żubrami. W finale pokonali u siebie Politechnikę Gdańską 114:70 i choć w rewanżu przegrali 73:108, to i tak ostatecznie zajęli najwyższe miejsce w lidze.

Reklama

W tym sezonie klub ten kontynuuje współpracę z ekstraklasowym GTK Gliwice Z tego względu w opolskiej drużynie ponownie będzie można zobaczyć Mateusza Szlachetkę i Daniela Dawdo, którzy wspomogli zespół w awansie. Trzon drużyny, z którą przyjdzie wrocławianom się zmierzyć w środę, tworzą doświadczeni gracze z przeszłością w najwyższej klasie rozgrywkowej - Tomasz Ochońko, Adam Kaczmarzyk i Przemysław Szymański. Poza nimi do Politechniki Opolskiej dołączyli Mikołaj Barszcz, Maciej Leszczyński oraz Michał Krawiec.


- Wydaje mi się, że to będzie bardzo trudne spotkanie, gdyż Opole dobrze weszło w sezon. Ich najlepsi zawodnicy grają na bardzo wysokim poziomie i na pewno naszym głównym założeniem będzie ich zatrzymanie. Po beniaminku nigdy nic nie wiadomo, ale my na pewno musimy skupić się na sobie - przyznaje Michał Jędrzejewski. Zawodnicy WKK zdążyli nieco poznać opolską ekipę przed sezonem, bowiem dwukrotnie ją pokonali - 103:69 u siebie i 95:83 na wyjeździe. Wówczas nie grali ich podstawowi gracze (Ochońko, Kaczmarzyk), wśród wrocławian z kolei w tym drugim spotkaniu nie wystąpił Jakub Patoka.

Reklama

- Będzie to jedna z drużyn, która będzie mocno zaskakująca w tym sezonie. W sparingach z nami nie grali ich najlepsi zawodnicy. W pierwszym meczu wygraliśmy w miarę spokojnie, drugi był zacięty. Myślę, że po nich nigdy nic nie będzie wiadomo i będzie trzeba się mocno przygotować, żeby przede wszystkim nie dać się zaskoczyć - mówi wrocławski rozgrywający. - Jak w pierwszym meczu sezonu świetnie dzieliliśmy się piłką, w kolejnych meczach tych asyst było mniej, a więcej akcji indywidualnych. To będziemy chcieli poprawić, żeby w następnych grać bardziej zespołowo - dodaje.


Podopieczni Dominika Tomczyka wygrali pięć sparingów, z czego dwukrotnie z Pogonią Prudnik. To właśnie z tą drużyną przyszło im się zmierzyć na początek sezonu. Derby Opolszczyzny wróciły do I ligi po ośmiu latach i padły łupem ekipy z Opola (90:79). Następnie beniaminek udał się do Krosna, gdzie wygrali z Miastem Szkła 80:78. Beniaminek rozpoczął sezon od bilansu 2:0, a w poprzedniej kolejce pauzował. Dla wrocławian z kolei ostatnie dwa spotkania to porażki i to dość bolesne. Gdzie zatem upatrywać swoich szans w najbliższym meczu?

Reklama

- Myślę, że atutów możemy upatrywać pod koszem. Piotr Niedźwiedzki robi nam robotę w każdym spotkaniu i będziemy to wykorzystywać. Musi być też ruch na obwodzie, gdy Piotrek dostanie piłkę pod kosz. Jeśli będzie podwojenie, wtedy łatwo o odrzucenie piłki i rzut za trzy punkty, a dobrych strzelców na pewno nam nie brakuje - przyznaje Jędrzejewski. - To początek ligi, ale na pewno gdzieś się myśli, że dwa ostatnie mecze, w których prowadziliśmy dziesięcioma i piętnastoma punktami, daliśmy sobie wyrwać. To na pewno daje do myślenia. Będziemy chcieli się odbudować i pokazać, że potrafimy grać i wygrywać - zapewnia.


Początek spotkania z Weegree AZS Politechniką Opolską w środę (16 października) o godzinie 18 w Opolu.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości