Antykabaret to miejsce ważne, a nie tylko arena wygłupów czy okazja do wyduszania śmiechu kolanem. Antykabaret po żydowsku zobaczymy 13 maja, w drugim dniu Festiwalu Kultury Żydowskiej Simcha. Organizatorzy szykują ucztę duchową – pyszny Antykabaret w pysznej galarecie z odrobiną cytrynki i dodatkami – jak zawsze – smakowitymi.
Madonna pije wino z Kanny, Bono je sushi certyfikowane przez rabinów, Donald Trump umawia się na biznesowe lunche w jednej z koszernych restauracji na Manhatanie, Steven Spielberg, Kate Moss, Sasha Baron Cohen też jedzą koszernie. Koszerność stała się w wielu środowiskach modą i oznaką intelektualnych poszukiwań.
A ponieważ Antykabaret ma ogromne ambicje po pierwsze bycia „na czasie”, po drugie nadawania tonu wrocławskim poszukiwaniom intelektualnym – kolejny wieczór będzie wyjątkowy. Antykabaret Dobry Wieczór we Wrocławiu jest miejscem spotkań elity miasta spotkań. Na scence występują aktorki, aktorzy, dziennikarki i dziennikarze, piosenkarki, piosenkarze, kulturoznawca, antropolog, mykolog, subiekt i właścicielka pensjonatu oraz pewien szeroko znany ostatnio we Wrocławiu urzędnik miejski.
Na miejscu prezentowane są nie tylko monologi, skecze, piosenki i improwizowane scenki. Ostatnio Antykabaret sprowokował szeroką debatę miejską na temat rasizmu. Organizatorzy liczą, że dzięki Antykabaretowi - my, wrocławianie, spojrzymy na siebie krytycznie, ale też przyjaźnie i z humorem. Że uda nam się przy okazji porozmawiać o rasizmie, poprawności politycznej, dyskryminacji i szacunku dla drugiego człowieka – z uśmiechem.
Pośmiać będzie się można 13 maja (niedziela) o godzinie 19. w Mleczarni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze