Policja i straż graniczna musiały wyprowadzać z samolotu Ryanair pijaną pasażerkę, która zamierzała wybrać się z Wrocławia do Agadiru (Maroko). Jeszcze zanim samolot wystartował, kobieta wszczęła w nim potężną awanturę.
Wszystko działo się w sobotę po godz. 15. Pasażerowie lotu Ryanair z Wrocławia do Agadiru przeszli już odprawę i zajmowali miejsca w samolotach, gdy jedna z kobiet zaczęła się awanturować. Stewardesy poprosiły o pomoc kapitana, ale i jego pasażerka ani myślała słuchać.
- Nie stosowała się do poleceń kapitana oraz załogi, przez co stwarzała zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu. Na pokład samolotu weszli więc funkcjonariusze straży granicznej. 46-latka zachowywała się agresywnie, kontakt z nią był utrudniony, a od kobiety wyczuwalna była silna woń alkoholu. Z uwagi na zachowanie pasażerki, konieczne było również wezwanie patrolu policji - przekazuje straż graniczna.
Kobietę wyprowadzono wreszcie z samolotu. Z podróży do Afryki musiała zrezygnować. Gdy wytrzeźwiała, dostała mandat. Strażnicy pouczyli ją też o konsekwencjach niestosowania się do poleceń wydawanych przez personel samolotu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I bardzo dobrze zachowała się obsługa pasażerska przewoźnika lotniczego, a także funkcjonariusze straży granicznej i policji. Takich awanturujących się pasażerów, agresywnych i pijaków należy bezwzględnie eksmitować, aby nie stanowili więcej zagrożenia dla inteligentnych i kulturalnych klientów - pasażerów.
I bardzo dobrze zachowała się obsługa pasażerska przewoźnika lotniczego, a także funkcjonariusze straży granicznej i policji. Takich awanturujących się pasażerów, agresywnych i pijaków należy bezwzględnie eksmitować, aby nie stanowili więcej zagrożenia dla inteligentnych i kulturalnych klientów - pasażerów.