Po wielu miesiącach miejsiej spółce Wrocławskie Inwestycje udało się rozstrzygnąć przetarg w sprawie nowych miejsc gromadzenia śmieci na Sępolnie. Na kilku ulicach powstaną podziemne śmietniki i eleganckie wiaty. Inwestycja pochłonie ponad 2 miliony złotych.
Zadbane dawniej Sępolno od kilku lat tonie w śmieciach. Rewolucję zapowiadano od dawna. Wreszcie w tym roku miasto ustaliło szczegóły z konserwatorem zabytków i ogłosiło wielkie porządki. Podziemne śmietniki i eleganckie wiaty miały powstać najpierw na ulicach Nulla, Potebni, Becka, Okrzei i Kasprzaka. - A to nie koniec - podkreślał Jacek Sutryk i zapowiadał, że podobne zmiany czekają mieszkańców ulic Dembowskiego, Żmichowskiej, Partyzantów, Monte Casino, Kosynierów Gdańskich, Waryńskiego i. Borelowskiego.
Latem okazało się jednak, że nawet na pierwszy etap Wrocławia nie stać. Do ogłoszonego przez miasto przetargu zgłosiły się trzy firmy. Ofertę jednej z nich już na dzień dobry trzeba było odrzucić, bo nie była zgodna z treścią przetargu. A dwie pozostały zażyczyły sobie takich kwot, że komisja przetargowa tylko westchnęła. Najtańsza propozycja to 3 mln zł, ta druga opiewała na 3,7 mln zł. Urzędnicy wyliczyli tymczasem, że na wszystkie prace wystarczy im 1,9 mln złotych i taką też kwotę przygotowali w budżecie.
We wrześniu miasto ogłosiło następny przetarg. W tym tygodniu został wreszcie rozstrzygnięty. Wrocław dołożył nieco pieniędzy, a i firmy zażyczyły sobie tym razem o wiele niższych cen. Ostatecznie budowa wiat i podziemnych śmietników pochłonie 2,3 mln zł brutto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze