Miasto wypowiedziało wojnę dzikiemu parkowaniu na płycie nowego ronda Bohdana Karabona. Po tym, jak kierowcy łamali słupki, postawiło tam rząd betonowych donic.
Nowe rondo w sąsiedztwie placu Grunwaldzkiego, u zbiegu ulic Polaka i Wrocławszczyka, powstało w drugiej połowie 2020 roku. Wykonawcą prac, zleconych przez miasto i finansowanych przez dewelopera Toscom, była firma Remat. W styczniu otrzymało patrona - decyzją rady miejskiej został nim wrocławski chemik Bohdan Karabon.
Od samego początku, mimo wdrożenia uporządkowanego parkowania w tym rejonie, były problemy z nieprawidłowo parkującymi w obrębie nowego ronda kierowcami. Ostatnio miasto wpadło na nowy pomysł: nową barierę stanowią betonowe donice.
- Obserwowaliśmy tu, zgłaszane także przez mieszkańców, dzikie parkowanie i przejeżdżanie przez wyłączoną z ruchu tarczę skrzyżowania. Taki wyczyn wymagał wyłamania słupków, które następnie uzupełnialiśmy. I tak w kółko. Stąd decyzja o ustawieniu tu donic. Na razie wyglądają smutnawo i nie kojarzą się z eksplozją zieleni, ale to się zmieni, kiedy weźmie je pod opiekę Zielony Wrocław, który obsadził już pięknie oba zieleńce. A my nadal będziemy obserwować sytuację na rondzie - mówi Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze