Na łamach "Pulsu Biznesu" pojawiła się informacja, że Fortum wstrzymuje budowę nowej wrocławskiej elektrociepłowni. Temat błyskawicznie podchwyciły inne media. Jednak, jak tłumaczą przedstawiciele fińskiego koncernu, żadne wiążące decyzje nie zapadły. - Czekamy na zmiany w prawie energetycznym - podkreślają pracownicy Fortum.
O wstrzymaniu wrocławskiej inwestycji poinformował "Puls Biznesu". W rozmowie z dziennikarką "PB", Kalle-Erkki Penttila, dyrektor ds. inwestycji i akwizycji w Fortum Power and Heat Polska stwierdził, że inwestycje budowy bloku w Zabrzu oraz elektrociepłowni we Wrocławiu znalazły się „w zamrażarce”. Po tej publikacji w mediach zajmujących się ekonomią i rynkiem energetycznym zawrzało.
Okazuje się, że to przysłowiowa burza w szklance wody. Przedstawiciele fińskiego koncernu zapewniają, że od września, gdy informowaliśmy, że Fortum nie podjęło jeszcze ostatecznej decyzji inwestycyjnej, nic się w tej kwestii nie zmieniło.
- Nie rezygnujemy z budowy elektrociepłowni we Wrocławiu. Trwają przetargi, cały czas prowadzimy też konsultacje z mieszkańcami Długołęki odnośnie budowy przyłącza energetycznego - wyjaśnia Izabela Van den Bossche z Fortum.
Przypomnijmy, uchwalone studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego nie uwzględnia przeprowadzenia przez koncern linii elektroenergetycznej na terenie tej podwrocławskiej gminy. W lipcu ubiegłego roku firma zwróciła się z prośbą o uwzględnienie w studium tej inwestycji. Jeśli jednak tak się nie stanie, koncern prawdopodobnie poprowadzi linię pod ziemią.
Jednak tym, co przede wszystkim wstrzymuje decyzję o starcie inwestycji, są zmiany w prawie energetycznym.
- Czekamy na decyzję rządu odnośnie obowiązywania żółtych certyfikatów (to rządowy system wsparcia produkcji energii w kogeneracji gazowej - przyp. red.). Mogą również pojawić się tzw. pomarańczowe certyfikaty (wsparcie dla wysoce efektywnej kogeneracji), które spowodowałyby, że nasza inwestycja stałaby się jeszcze bardziej opłacalna z ekonomicznego punktu widzenia - podkreśla Izabela Van den Bossche.
Jak tłumaczą przedstawiciele koncernu, póki prace nad ustawą wciąż trwają i nieznany jest jej ostateczny kształt, Fortum nie może przeprowadzić dokładnej kalkulacji całego projektu.
Fiński koncern w budowę nowej elektrociepłowni we Wrocławiu zainwestował do tej pory kilkadziesiąt mln złotych. Kupił grunt o wielkości 11,5 ha przy ul. Obornickiej, otrzymał pozwolenia środowiskowe, a inwestycja znalazła się w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
Koszt budowy nowego zakładu szacowany jest na około 1,5 mld złotych. Elektrociepłownia będzie miała wyjściową moc cieplną na poziomie 290 MW i moc elektryczną o wartości 400 MW.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze