Mniej tłumów niż w Adršpachu, równie imponujące formacje i niecałe trzy godziny jazdy autem. Skały Teplickie to jeden z najlepiej ukrytych wypadów weekendowych dla wrocławian.
Kiedy słyszysz „Adršpach", od razu wiesz, że w weekendy ustawiają się tam kolejki. O Teplicach mówi się rzadziej, a szkoda, bo skalny labirynt po drugiej stronie Wilczego Parowu jest równie spektakularny – i wyraźnie spokojniejszy. Skały Teplickie to część rezerwatu Adršpašsko-teplické skály, zajmującego blisko 1800 hektarów – jednego z największych tego typu kompleksów w Czechach. Wysokie mury, baszty, wąskie szczeliny i formacje o fantazyjnych nazwach jak Golem, Gąsienica czy Siekiera Rzeźnika robią wrażenie bez względu na to, ile razy widziałeś skalne miasta na zdjęciach.
Z Wrocławia do Skał Teplickich autem jedzie się około 2,5–3 godzin, zależnie od ruchu i czasu odprawy granicznej. Trasa liczy ok. 150 km – przez Kłodzko, przejście graniczne i dalej przez Náchod lub Broumov w stronę Teplic nad Metują. To dystans, który spokojnie mieści się w planie dnia: wyjazd rano, powrót wieczorem.
Autem: ok. 150 km, 2,5–3 godz., parking płatny przy wejściu
Pociągiem (sezonowo): weekendowe połączenia Wrocław–Adršpach, stacja Teplice nad Metují skály
Kto woli uniknąć auta i parkowania, może skorzystać z sezonowych połączeń kolejowych – w sezonie uruchamiane są weekendowe pociągi z Wrocławia do Adršpachu, z przystankiem przy wejściu do Skał Teplickich. Parking przy samym wejściu jest płatny i w szczycie sezonu bywa zapchany już przed dziesiątą rano, więc pociąg to w takich przypadkach nie tylko wygoda, ale i oszczędność nerwów.
Oficjalna trasa wiedzie niebieskim szlakiem i ma około sześciu kilometrów. Na papierze brzmi skromnie, ale w praktyce te kilometry rozciągają się w kilka godzin – bo trudno przejść obojętnie obok czegoś, co nazywa się Koroną Skalną, Świątynią albo Ogrodem Karkonosza. Na trasie są schody, wąskie przejścia skalne i punkty widokowe z góry na labirynt, więc wygodne buty trekkingowe to nie sugestia, tylko konieczność.
DŁUGOŚĆ TRASY ok. 6 km
CZAS ZWIEDZANIA min. 3–4 godziny
SZLAK niebieski
POŁĄCZENIE Z ADRŠPACHEM Wilczy Parów, ok. 4 km
Dla tych, którym nie wystarczy samo Teplice – Wilczy Parów, czterystumetrowy wąwóz, łączy oba skalne miasta. Da się przejść cały kompleks jednego dnia, choć to już poważna wyprawa i warto zaplanować ją z odpowiednim zapasem czasu.
Korona Skalna to symbol całego miejsca – widoczna z wielu stron i fotogeniczna niezależnie od pogody. Na trasie czekają też ruiny zamku Střmen, miejsca takie jak Echo czy Ogród Karkonosza, a przede wszystkim formacje, którym trudno odmówić wyobraźni nadawcy nazw.
„Syberia" – tak miejscowi nazywają jeden z zakątków skalnego labiryntu, gdzie śnieg potrafi przetrwać nawet do początku lata. Kilkanaście stopni różnicy w stosunku do reszty trasy można poczuć dosłownie w ciągu kilku kroków.
Warto też wiedzieć, że część szlaków może być sezonowo zamykana w okresie lęgowym ptaków – m.in. sokoła wędrownego. Rezerwat traktuje ochronę przyrody poważnie i to jeden z powodów, dla których miejsce zachowało swój charakter.
ZANIM WYJEDZIESZ
Bilety warto kupić online z wyprzedzeniem – w sezonie mogą być wyprzedane na kilka dni do przodu. Organizatorzy podkreślają wprost: brak biletów online oznacza brak wejścia, bo kasa przy wejściu nie zawsze funkcjonuje. Bilet działa przez skan kodu kreskowego przy bramce. Kontakt: [email protected], tel. +420 491 581 197.
Wyjazd warto zaplanować na wczesne godziny. Trasa robi wrażenie o poranku, kiedy przez szczeliny między skałami przebija się pierwsze światło i nie ma jeszcze tłumów. Późne popołudnie też ma swój klimat – ale wtedy lepiej mieć już bilety i zaplanowany powrót. W skalnym labiryncie łatwo stracić rachubę czasu, a droga z powrotem do Wrocławia zajmuje swoje.
Do plecaka: wygodne buty trekkingowe, coś ciepłego na wypadek Syberii, i aparat, bo Korona Skalna sama w sobie warta jest podróży.
Autorem zdjęć jest Jarek Wojciechowski. Dziękujemy.
W kolejnych tygodniach zabieramy Was w inne zakątki Dolnego Śląska. Macie swoje ulubione, mniej znane miejsce w regionie? Napiszcie do redakcji z Waszymi poleceniami, a my postaramy się tam zajrzeć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze