Reklama

Dlaczego wrocławianie omijają jedno z najpiękniejszych miejsc w Czechach?

18/05/2026 17:04

Mniej tłumów niż w Adršpachu, równie imponujące formacje i niecałe trzy godziny jazdy autem. Skały Teplickie to jeden z najlepiej ukrytych wypadów weekendowych dla wrocławian.


Czym są Skały Teplickie i dlaczego warto je odwiedzić?

Kiedy słyszysz „Adršpach", od razu wiesz, że w weekendy ustawiają się tam kolejki. O Teplicach mówi się rzadziej, a szkoda, bo skalny labirynt po drugiej stronie Wilczego Parowu jest równie spektakularny – i wyraźnie spokojniejszy. Skały Teplickie to część rezerwatu Adršpašsko-teplické skály, zajmującego blisko 1800 hektarów – jednego z największych tego typu kompleksów w Czechach. Wysokie mury, baszty, wąskie szczeliny i formacje o fantazyjnych nazwach jak Golem, Gąsienica czy Siekiera Rzeźnika robią wrażenie bez względu na to, ile razy widziałeś skalne miasta na zdjęciach.

Jak dojechać do Skał Teplickich z Wrocławia – autem i pociągiem

Z Wrocławia do Skał Teplickich autem jedzie się około 2,5–3 godzin, zależnie od ruchu i czasu odprawy granicznej. Trasa liczy ok. 150 km – przez Kłodzko, przejście graniczne i dalej przez Náchod lub Broumov w stronę Teplic nad Metują. To dystans, który spokojnie mieści się w planie dnia: wyjazd rano, powrót wieczorem.

Reklama

Autem: ok. 150 km, 2,5–3 godz., parking płatny przy wejściu

Pociągiem (sezonowo): weekendowe połączenia Wrocław–Adršpach, stacja Teplice nad Metují skály

Kto woli uniknąć auta i parkowania, może skorzystać z sezonowych połączeń kolejowych – w sezonie uruchamiane są weekendowe pociągi z Wrocławia do Adršpachu, z przystankiem przy wejściu do Skał Teplickich. Parking przy samym wejściu jest płatny i w szczycie sezonu bywa zapchany już przed dziesiątą rano, więc pociąg to w takich przypadkach nie tylko wygoda, ale i oszczędność nerwów.

Reklama

Trasa zwiedzania Skał Teplickich – co warto wiedzieć przed wejściem

Oficjalna trasa wiedzie niebieskim szlakiem i ma około sześciu kilometrów. Na papierze brzmi skromnie, ale w praktyce te kilometry rozciągają się w kilka godzin – bo trudno przejść obojętnie obok czegoś, co nazywa się Koroną Skalną, Świątynią albo Ogrodem Karkonosza. Na trasie są schody, wąskie przejścia skalne i punkty widokowe z góry na labirynt, więc wygodne buty trekkingowe to nie sugestia, tylko konieczność.

DŁUGOŚĆ TRASY ok. 6 km

CZAS ZWIEDZANIA min. 3–4 godziny

SZLAK niebieski

POŁĄCZENIE Z ADRŠPACHEM Wilczy Parów, ok. 4 km

Reklama

Dla tych, którym nie wystarczy samo Teplice – Wilczy Parów, czterystumetrowy wąwóz, łączy oba skalne miasta. Da się przejść cały kompleks jednego dnia, choć to już poważna wyprawa i warto zaplanować ją z odpowiednim zapasem czasu.

Najciekawsze miejsca w Skałach Teplickich – atrakcje na trasie

Korona Skalna to symbol całego miejsca – widoczna z wielu stron i fotogeniczna niezależnie od pogody. Na trasie czekają też ruiny zamku Střmen, miejsca takie jak Echo czy Ogród Karkonosza, a przede wszystkim formacje, którym trudno odmówić wyobraźni nadawcy nazw.

„Syberia" – tak miejscowi nazywają jeden z zakątków skalnego labiryntu, gdzie śnieg potrafi przetrwać nawet do początku lata. Kilkanaście stopni różnicy w stosunku do reszty trasy można poczuć dosłownie w ciągu kilku kroków.

Reklama

Warto też wiedzieć, że część szlaków może być sezonowo zamykana w okresie lęgowym ptaków – m.in. sokoła wędrownego. Rezerwat traktuje ochronę przyrody poważnie i to jeden z powodów, dla których miejsce zachowało swój charakter.

Bilety do Skał Teplickich – gdzie kupić i ile kosztują

ZANIM WYJEDZIESZ

Bilety warto kupić online z wyprzedzeniem – w sezonie mogą być wyprzedane na kilka dni do przodu. Organizatorzy podkreślają wprost: brak biletów online oznacza brak wejścia, bo kasa przy wejściu nie zawsze funkcjonuje. Bilet działa przez skan kodu kreskowego przy bramce. Kontakt: [email protected], tel. +420 491 581 197.

Reklama

Praktyczne wskazówki – kiedy jechać i co zabrać

Wyjazd warto zaplanować na wczesne godziny. Trasa robi wrażenie o poranku, kiedy przez szczeliny między skałami przebija się pierwsze światło i nie ma jeszcze tłumów. Późne popołudnie też ma swój klimat – ale wtedy lepiej mieć już bilety i zaplanowany powrót. W skalnym labiryncie łatwo stracić rachubę czasu, a droga z powrotem do Wrocławia zajmuje swoje.

Do plecaka: wygodne buty trekkingowe, coś ciepłego na wypadek Syberii, i aparat, bo Korona Skalna sama w sobie warta jest podróży.

Autorem zdjęć jest Jarek Wojciechowski. Dziękujemy.

Reklama

W kolejnych tygodniach zabieramy Was w inne zakątki Dolnego Śląska. Macie swoje ulubione, mniej znane miejsce w regionie? Napiszcie do redakcji z Waszymi poleceniami, a my postaramy się tam zajrzeć. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/05/2026 17:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości