Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk został oskarżony o popełnienie czterech przestępstw: trzech dotyczących oszustwa oraz jednego przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Razem z nim na lawie oskarżonych zasiądzie jeszcze 28 osób.
Prokurator Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach sporządził akt oskarżenia przeciwko 29 osobom w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w dawnej uczelni Collegium Humanum - Szkole Głównej Menadżerskiej – czytamy w komunikacie prokuratury. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Katowicach.
Jak informują śledczy, akt oskarżenia stanowi częściowe zakończenie śledztwa i obejmuje łącznie 67 przestępstw o charakterze korupcyjnym, a także zarzuty poświadczenia nieprawdy w dokumentacji potwierdzającej przebieg studiów w Collegium Humanum, oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy. Wśród oskarżonych są m.in. politycy, rektorzy wyższych uczelni, profesorowie i wykładowcy, a także funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej. Akt oskarżenia liczy 623 strony.
- Ustalenia śledztwa były możliwe m.in. dzięki informacjom uzyskanym przez delegaturę Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie, które następnie zostały zweryfikowane przez prokuratora prowadzącego śledztwo. Wynikało z nich, iż w Collegium Humanum mogły być wystawiane fałszywe świadectwa ukończenia studiów – informuje prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska.
Jak dodaje prokurator, materiał dowodowy stanowił także podstawę do skierowania aktu oskarżenia przeciwko Jackowi Sutrykowi. Został on oskarżony o popełnienie czterech przestępstw: trzech dotyczących oszustwa oraz jednego przestępstwa o charakterze korupcyjnym.
Ustalono, że Paweł Cz., rektor Collegium Humanum, na początku 2020 r. poznał Mariana D., byłego już członka rady nadzorczej Portu Lotniczego we Wrocławiu. To Marian D. wskazał mu Sutryka jako osobę chcącą uzyskać dyplom MBA. Prezydent Wrocławia dokonał elektronicznej rekrutacji na studia podyplomowe MBA w Collegium Humanum, podpisano antydatowaną umowę, a Jacek Sutryk wpłacił 9 500 zł tytułem czesnego.
Według śledczych, w czerwcu 2020 roku, bez faktycznego odbycia studiów, prezydent Wrocławia odebrał świadectwo ukończenia studiów podyplomowych. W zamian Paweł Cz. miał otrzymać funkcję w radzie programowej Wrocławskiego Parku Technologicznego.
Zabezpieczona dokumentacja wykazała, że Paweł Cz., na podstawie umów zlecenia, wykonywał na rzecz spółki Wrocławski Park Technologiczny czynności doradcze i do czerwca 2022 roku otrzymał łączne wynagrodzenie w wysokości 75 000 zł, mimo że faktycznie ich nie wykonywał.
W świetle powyższych ustaleń prokurator przedstawił zarzut korupcyjny dotyczący wręczenia korzyści majątkowej rektorowi Collegium Humanum, Pawłowi Cz., w zamian za wystawienie poświadczającego nieprawdę świadectwa ukończenia studiów podyplomowych „Executive Master of Business Administration”.
Zarzuty oszustwa dotyczą użycia fałszywego dyplomu MBA w celu wprowadzenia w błąd przedstawicieli 3 spółek samorządowych i uzyskania nienależnych świadczeń związanych z zasiadaniem w radach nadzorczych. Z tytułu pełnienia funkcji członka rady nadzorczej w spółkach samorządowych Jacek Sutryk uzyskał nienależne wynagrodzenie łącznie ponad 495 000 zł.
- Podstawą sporządzenia aktu oskarżenia był zgromadzony materiał dowodowy, w tym w szczególności zeznania świadków spójne z wyjaśnieniami części podejrzanych.
Ustalenia te zostały poparte innymi dowodami, w tym opiniami biegłych z zakresu pisma ręcznego, którzy potwierdzili autentyczność podpisów oskarżonych oraz analizą korespondencji mailowej i danych z telefonów używanych przez podejrzanych – tłumaczy prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska.
.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tu nie chodzi o to jakie gość ma wykształcenie tylko fakt iż oszukał i kupił papiery aby pobierać kasę za zasiadanie w radach nadzorczych i tu jest problem gdyż trzepał na tym kasę mając lipne papiery.
Myślę że merytokracja powinna decydować o tym czy ktoś ma, czy nie ma, prawa zachować/dostać stanowisko. Polska (nie tylko) pełna jest ludzi "wykształconych" którzy pojęcia nie mają co robią, i o czym mówią, nie wyłączając byłego i obecnego prezydenta tego kraju. Oszustwo jednak oczywiści musi być ukarane.
Każdemu prezydentowi wrocławia można cos zarzucić, jednemu wiecej drugiemu mniej. Temu akurat niewie bo...niewiele też zrobił. Wielki nieobecny czlowiek twarz miasta, zero aktywności od siebie, woli głaskac swoje koty. Myslę, że widzi jakie jest parcie na jego usunięcie nie ważne w jaki spoób. Ten też byłby niezły gdyby trwał szybko, no ale nie w tym kraju
Wiem wiem dopóki nie ma wyroku jest niewinny. Ale to pokazuje kogo wrocławianie wybierają sobie na prezia do ratusza. Żenada
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tu nie chodzi o to jakie gość ma wykształcenie tylko fakt iż oszukał i kupił papiery aby pobierać kasę za zasiadanie w radach nadzorczych i tu jest problem gdyż trzepał na tym kasę mając lipne papiery.