Wolontariusze, którzy wezwali policję, uratowali szczeniaki sprzedawane ma targowisku na Dworcu Świebodzkim. Psy były zarobaczone i oderwane od matki w wieku zaledwie 5 tygodni.
- Pełno ludzi, a handel warzywami i owocami kwitnie. Niestety nie tylko nimi. Otrzymaliśmy zgłoszenie, że na targu ktoś sprzedaje psy - dwa szczeniaki w typie amstaffa – informuje TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu. - Nie pozostało nam nic, jak tylko zweryfikować zgłoszenie w trybie natychmiastowym. Na miejscu okazało się, że psiaki faktycznie były wystawione do sprzedaży i otaczał je wianuszek osób zainteresowanych zakupem.
"Dobrą cenę dam na dwa" - informował sprzedający.
Jak podają pracownicy schroniska, psy były bez szczepień, z ogromnymi zarobaczonymi brzuchami i w upale. Te psy zostały oderwane od matki w wieku zaledwie 5 tygodni, a więc z fatalnym startem w życiu.
Sprzedawca określił cenę za jednego szczeniaka - 500 zł.
- Wezwaliśmy policję na miejsce i odebraliśmy zwierzęta, które natychmiast trafiły do naszego lekarza – dodaje TOZ. - Zaczynamy walkę o ich zdrowie, jak również szukanie ich matki, bo sprzedający nie chciał udzielić informacji, skąd je ma.
Pracownicy schroniska: „Nawet nie wiecie, ilu odwiedzających targ uznało nas za wariatów: PO CO BIERZECIE PSY? W SCHRONISKACH PSY ZDYCHAJĄ. A CO W TYM ZŁEGO? JUŻ SOBIE PSA SPRZEDAĆ NIE MOŻNA?”.
TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu przypomina, że właśnie nie można sobie sprzedać. Obowiązuje prawo, które tego zakazuje, a nieznajomość przepisów nie chroni przed odpowiedzialnością.
- Przeraziło nas również to, że ktokolwiek mógłby kupić takiego psa i nawet nie zdawałby sobie sprawy z ogromu opieki, której ten szczeniak potrzebuje - tłumaczą.
Dodają też, że każdą taką sytuację należy zgłaszać na Policję, do Straży Miejskiej lub do organizacji, która ratuje zwierzęta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze