Wrocławianin spędził w Biedronce ponad godzinę. Zrobił duże, rodzinne zakupy, a jego dzieci wzięły udział w halloweenowym malowaniu twarzy. Gdy wrócił do auta, czekał na niego "mandat" na 170 zł.
170 zł kary za przekroczenie czasu parkowania (95 zł w przypadku opłacenia należności w ciągu tygodnia) na parkingu Biedronki przy ul. Wróblewskiego we Wrocławiu dostał 30 października Jakub Feiga.
- Zakupy trwały dość długo, ponieważ byłem z rodziną, a przy sklepie Biedronka prowadziła promocję haloweenową z malowaniem twarzy dzieci, co również zajęło nam czas - mówi pan Jakub.
Gdy o godz. 14.20 wrócili do samochodu, zaparkowanego przed dyskontem, czekała na nich kara od zarządcy parkingu, firmy ATPark. Została ona wystawiona już o godz. 14.11, czyli minutę po przekroczeniu opłaconego na godzinę czasu parkowania. Zarządca jest nieugięty: nie chce anulować kary mimo odwołania.
- Rozumiem ograniczanie parkowania dla osób, które nie są klientami, a chcą używać parkingu sklepu, ale ja udowodniłem, że byłem tam na zakupach w czasie parkowania. Zresztą w tym roku miałem podobną sytuację przed sklepem Lidl i moja reklamacja została uznana - dodaje pan Jakub.
CZYTAJ TEŻ: 450 ZŁ KARY ZA WJAZD NA PARKING DWORCA GŁÓWNEGO
Gdy poprosiliśmy o komentarz spółkę Jeronimo Martins Polska, właściciela Biedronek, autor reklamacji otrzymał od niej e-kod o wartości kary za parkowanie do wykorzystania w sklepach sieci.
- Parking z systemem biletowym przy sklepie przy ul. Wróblewskiego 7a we Wrocławiu nie jest własnością Jeronimo Martins Polska ani żadnego podległego nam podmiotu. Niemniej przyjrzeliśmy się sprawie klienta, który 1 listopada skontaktował się z naszym Biurem Obsługi Klienta. W odpowiedzi BOK poinformowało go o braku możliwości anulowania wezwania do zapłaty z wyżej wymienionej przyczyny i zaproponowało, że po uregulowaniu należności za wezwanie oraz przesłaniu potwierdzenia dokonania opłaty przekaże klientowi e-kod o wartości opłaconej kwoty do zrealizowania w sklepach Biedronka - poinformował nas następnie Marcin Osman, młodszy menedżer ds. wsparcia i satysfakcji klienta w Biedronce.
- Przyznam, że znacznie chętniej od kodu na wartość mandatu widziałbym reakcję właściciela Biedronki wobec zarządzającego parkingiem. Nie chciałbym ponownie robić tam zakupów zestresowany tym, że jeśli przekroczę czas parkowania o minutę, znów będę musiał udowadniać, że byłem klientem sklepu. Przydałaby się jakaś zmiana w regulaminie parkingu - komentuje Jakub Feiga.
Parking Biedronki przy Wróblewskiego 7a został objęty nadzorem i opłatami wiosną tego roku. Jest to okolica wrocławskiego zoo i Hali Stulecia, dlatego też zdarzało się, że był wykorzystywany przez osoby, które nie były klientami sklepu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze