W południe w sobotę, 12 sierpnia, podróżowanie podwrocławskim odcinkiem autostrady A4 przypomina koszmar. Ledwo rozładował się korek po wypadku koło Kostomłotów, a już powstał nowy gigantyczny pomiędzy Wrocławiem i Kątami Wrocławskimi.
Kierowcy zmuszeni są tam albo do zatrzymania się, albo jechania bardzo powoli. Korek utworzył się na obu jezdniach. Na jezdni w kierunku Legnicy zator zaczyna się zaraz za węzłem Pietrzykowice i ciągnie aż za węzeł Kąty Wrocławskie. Na jezdni w stronę Wrocławia kierowcy zatrzymują się około 4 kilometrów przed węzłem Kąty Wrocławskie i tak podjeżdżają po kawałku aż za węzeł Pietrzykowice. Długość zatoru na obu jezdniach to około 14 kilometrów. Według niepotwierdzonych informacji od kierowców powodem jest wypadek.
Korkują się również drogi, którymi podróżujący próbowali ominąć autostradę A4. Przejazd jest spowolniony drogą 35 z Wrocławia w stronę Świdnicy na odcinku od Małuszowa przez Gniewoszów aż do Mirosławic.
Przytyka się także zjazd z Autostradowej Obwodnicy Wrocławia: ruch jest spowolniony już przed rondem w Magnicach, a dalej - aż do Kobierzyc - jest jeszcze gorzej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze