W miniony weekend na lotnisku we Wrocławiu-Strachowicach strażnicy graniczni interweniowali wobec dwóch awanturujących się cudzoziemców. Potrzebna była również ewakuacja portu lotniczego.
W piątek, 5 listopada, funkcjonariusze straży granicznej otrzymali informację o pozostawionej na parkingu walizce. We wskazane miejsce wezwano pirotechników, którzy przeprowadzili analizę bagażu i utworzyli wokół niego strefę bezpieczeństwa.
– Z uwagi na to, że analiza zapisu kamer nie pozwoliła ustalić sprawcy wykroczenia, zapadła decyzja o częściowej ewakuacji portu lotniczego. Funkcjonariusz ubrany w specjalnie do tego przeznaczony kombinezon przystąpił do rozpoznania minersko-pirotechnicznego pozostawionego bagażu oraz przy wykorzystaniu przenośnego urządzenia RTG – relacjonuje Joanna Konieczniak, rzeczniczka komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
W działaniach brało udział 17 osób: ośmiu funkcjonariuszy straży granicznej, po czterech pracowników Służby Ochrony Lotniska i Lotniczej Straży Pożarnej oraz lekarz z ambulatorium. Okazało się, że w walizce znajdowały się… rzeczy osobiste.
Dzień później strażnicy graniczni otrzymali informację, że na pokładzie samolotu lecącego z Kijowa znajduje się pasażer, który nie chce podporządkować się poleceniom załogi. 41-letni Ukrainiec został wyprowadzony z samolotu przez Zespół Interwencji Specjalnych.
W niedzielę kapitan lecącego z Charkowa samolotu poinformował funkcjonariuszy o 43-letnim Ukraińcu, który nie chciał założyć maseczki i awanturował się o to z załogą. Strażnicy graniczni interweniowali na pokładzie i wyprowadzili Ukraińca, który od razu założył maseczkę.
Obu Ukraińców ukarano mandatami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze