W ramach budowy kolei aglomeracyjnej we Wrocławiu ma powstać kilka nowych przystanków - rozmowy w tej sprawie już trwają. Uruchomione zostaną także połączenia z naszego miasta do Jelcza-Laskowic i Świdnicy. - Będziemy rozwijać projekt tak, aby do 2021 roku mówić o pełnym systemie kolei aglomeracyjnej - zapowiadają urzędnicy.
Jak zapewniają przedstawiciele urzędu marszałkowskiego, zarząd województwa prowadzi obecnie rozmowy z PKP PLK na temat budowy na terenie Wrocławia nowych przystanków kolejowych, które będą łatwo dostępne dla podróżnych.
- Uważamy, że niezbędne jest powstanie nowych przystanków na wrocławskim Szczepinie, Ołbinie, Osiedlu Sobieskiego, Karłowicach i Maślicach - wyliczają urzędnicy.
Ponadto w planach jest budowa nowych peronów w Iwinach i Mokronosie Górnym (wraz z parkingami przesiadkowymi Park & Ride), a także remont stacji Wrocław-Muchobór.
- W modernizację i rewitalizację linii kolejowych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego zainwestujemy 272 miliony złotych - zapowiada marszałek Cezary Przybylski.
Dodajmy, że niedawno o potrzebie budowy nowych przystanków na Maślicach i Stabłowicach, a także remontu przystanku na Muchoborze, mówili aktywiści z Akcji Miasto, którzy wysłali w tej sprawie pytania do magistratu i PKP PLK.
- Wierzę, że Dolnoślązacy przekonają się do kolei. Pierwszym krokiem w tym kierunku i świetnym przykładem jest odcinek Wrocław-Legnica, na którym na zmodernizowanych torach kursują nowe pociągi. Połączenie jest niesamowitym sukcesem, a pociągi na tej trasie jeżdżą pełne. Chcemy przyspieszyć, będziemy rozwijać projekt kolejowy tak, aby do 2021 roku mówić o pełnym systemie kolei aglomeracyjnej - mówi Jerzy Michalak, członek zarządu województwa.
W ubiegłym roku z usług kolei regionalnych skorzystało prawie 16 mln osób, z czego ponad 12,5 mln w aglomeracji wrocławskiej.
W urzędzie marszałkowskim podkreślają, że rozwój kolei aglomeracyjnej jest koniecznym warunkiem integracji wschodniej i centralnej części naszego województwa.
- Kolej aglomeracyjna to alternatywa do jazdy samochodem. Obecnie łączy ponad 20 dolnośląskich gmin z Wrocławiem. Dzięki temu do miasta wjeżdża o 20 tys. samochodów dziennie mniej! - wyliczają urzędnicy.
Od lat obiecują kolej aglomeracyjną
Przypomnijmy, o planach stworzenia kolei aglomeracyjnej mówi się we Wrocławiu od lat. Temat wrócił jesienią zeszłego roku - najpierw przy okazji lokalnego referendum, a potem wyborów parlamentarnych.
Wówczas politycy różnych opcji przekonywali, że kolej aglomeracyjna to najlepszy sposób na usprawnienie transportu zbiorowego w stolicy Dolnego Śląska. Mówił o tym m.in. senator Jarosław Obremski, a Marek Łapiński z PO przygotował nawet swoistą mapę drogową całej inwestycji.
Z kolei prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz wspólnie z członkiem zarządu Dolnego Śląska Jerzym Michalakiem zadeklarowali, że zrobią wszystko, by budowę kolei aglomeracyjnej rozpocząć jak najszybciej.
- Wdrożenie systemu przewozów kolejowych w obszarze aglomeracji wrocławskiej jest kluczowym warunkiem integracji wschodniej i centralnej części województwa dolnośląskiego. Kolej aglomeracyjna powinna i ma realne szanse przejąć znaczną część ruchu pasażerskiego. Jej uruchomienie przyczyni się zatem do spowolnienia przyrostów ruchu kołowego - podkreślali Dutkiewicz z Michalakiem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze