Policjanci zatrzymali w rejonie ulicy Traugutta kierowcę samochodu, który zjeżdżał na przeciwległy pas ruchu i gwałtownie hamował. Mężczyzna podczas interwencji nie był w stanie poddać się badaniu alkomatem, ale za to groził funkcjonariuszom i próbował wręczyć im po 500 złotych łapówki.
Policjanci dostali zgłoszenie, że trasą wylotową z Wrocławia w kierunku Siechnic przejechał samochód, którego kierowca prawdopodobnie znajduje się pod wpływem alkoholu. W rejonie ulicy Traugutta funkcjonariusze zauważyli pojazd, który zjeżdżał na przeciwległy pas ruchu i gwałtownie hamował. Policjanci zdecydowali się jak najszybciej zatrzymać auto, żeby nie doszło do tragedii. W trakcie interwencji okazało się, że jego kierowca mówił nieskładnie i bełkotliwie, był też agresywny i nie stosował się do poleceń policji. Poza tym nie był w stanie poddać się badaniu alkomatem.
– Policjanci byli zmuszeni zastosować wobec niego środki przymusu bezpośredniego, by przewieźć 43-latka na pobranie krwi do badań – mówi kom. Kamil Rynkiewicz. Mężczyzna trafił do aresztu i odpowie przed sądem za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz próbę wręczenia łapówki funkcjonariuszom policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze