Na wrocławski Rynek wjechał ciężki sprzęt. To początek prac, które mają na celu przygotowanie miejsca pod drzewa, przebudowanie fragmentów nawierzchni i montaż systemu nawadniania. Pierwsze zmiany będą widoczne w połowie roku, choć pełny efekt zostanie osiągnięty za kilka lat.
Zarząd Zieleni Miejskiej przekazał plac budowy wykonawcy, co rozpoczęło prace przez sadzeniu drzew i zazielenianiu Rynku we Wrocławiu. W pierwszym etapie powstaną trzy wyniesione rabaty przy pomniku Aleksandra Fredry, w których posadzonych zostanie łącznie 27 robinii akacjowych odmiany Unifoliola. Wzdłuż obwodu Rynku pojawią się 23 wiązy New Horizon, a przy Nowym Ratuszu i wejściu w Sukiennice (plac Gołębi) dotychczasowe drzewa zastąpi 25 klonów polnych Huibers Elegant.
Całość nie kończy się na kilku nasadzeniach – ekipy przygotują specjalne stanowiska dla drzew, wymienią i napowietrzą podłoże, dołożą system nawadniania i częściowo rozszczelnią kamienną nawierzchnię, żeby woda nie uciekała tak szybko jak dziś. Pojawią się też elementy małej architektury i niższa zieleń, która ma trochę „zmiękczyć” twardy, granitowy plac. Ten etap ma kosztować około 3,4 mln zł i zakończyć się do połowy roku.
Świdnicka też zyska drzewa
Prace nie skończą się Rynku – kolejne etapy obejmą ulicę Świdnicką. Drugi etap dotyczy północnego odcinka, od Rynku do Kazimierza Wielkiego - miasto chce tam posadzić 19 wiązów i 15 klonów polnych w uporządkowanym, alejowym układzie po obu stronach ulicy. Trzeci etap obejmie odcinek Świdnickiej do ul. Modrzejewskiej i ruszy po zakończeniu budowy nowego obiektu na miejscu dawnego Solpolu.
– To inwestycja, w której trzeba pogodzić ochronę zabytków, potrzeby mieszkańców i wiedzę przyrodniczą. Wprowadzamy zieleń tam, gdzie warunki są wyjątkowo trudne, ale właśnie takie miejsca najbardziej jej potrzebują – mówi Jacek Mól, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.
Łącznie w ramach trzech etapów w centrum pojawi się 121 drzew i ponad 2500 krzewów oraz bylin, a system automatycznego podlewania i rozszczelnione fragmenty nawierzchni mają poprawić retencję wody i mikroklimat w najbardziej nagrzewającej się części miasta.
Prace kontra imprezy na Rynku
Roboty będą prowadzone w miejscu, które praktycznie nie ma „martwego sezonu” – Rynek cały czas żyje, a niemal co tydzień odbywa się tu jakieś wydarzenie. – Technicznie prace nie są bardzo skomplikowane, ale dużym wyzwaniem jest dopasowanie ich do kalendarza imprez. Wykonawca jest przygotowany na elastyczną współpracę, ale trzeba się liczyć z tym, że niektóre wydarzenia mogą przesuwać terminy robót – zaznacza Jacek Mól.
Cały projekt zazielenienia Rynku i Świdnickiej ma kosztować około 5 mln zł. Pierwsze realne zmiany w centrum wrocławianie zobaczą już w połowie roku, a pełen efekt – gdy drzewa się rozrosną – dopiero w kolejnych sezonach wegetacyjnych.
Dlaczego akurat te drzewa?
Wybór gatunków to nie przypadek – arboryści szukali drzew, które przetrwają w ekstremalnych warunkach płyty Rynku. Robinia akacjowa lepiej niż większość gatunków znosi mocne nagrzewanie, mało ziemi i szybkie wysuszanie podłoża. Jej głęboki system korzeniowy i zdolność wiązania azotu poprawiają jakość gleby bez specjalnych zabiegów, a lekka, ażurowa korona daje cień, nie zasłaniając widoku na ratusz i kamienice.
Wiązy New Horizon wybrano m.in. dlatego, że są odporne na holenderską chorobę wiązów, dobrze znoszą suszę, zanieczyszczenia i małą ilość ziemi, czyli typowe miejskie klimaty. Tworzą regularne korony, które porządnie zacieniają chodniki, ale nie zamieniają ich w gęsty tunel. Klon polny Huibers Elegant jest z kolei mocno „miejskim” twardzielem – dobrze reaguje na przycinanie, ma wąską, elegancką koronę i nie konkuruje z architekturą Nowego Ratusza oraz okolic Sukiennic.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ktoś wziął za to kasę. Kot Garfield zadowolony . Widok jest.
Najpierw jeden bałwan za grubą kasę wybetonowal cały rynek a teraz drugi bałwan za gruba kasę będzie sądził drzewa na betonie. A później płacił za utrzymanie tego zieleńca tysz grubą kasę. A kto za to zapłaci? Ano właśnie podatnicy bo wasza kasę wydaje się lekką ręka
Jak się spojrzy na to co robi Sutryk i jego spółki to można powiedzieć, czuje się coraz pewniej. Grubo jedzie. Nikt nam nie podskoczy. Odkąd Sutryk przejął stery w mieście twierdzić że robi co chce, to mało powiedziane. Jak zobaczę kosmodrom obok ratusza też się nie zdziwię. Głównie brak wyrównania Skyline w mieście, czystości , dobrej komunikacji. Natomiast ważne że zagajnik będzie. Za pewne Garfield z ratusza zadowolony. Tego mu brakowało. Mówić że Sutryk radzi sobie coraz pewniej , to jak nic nie powiedzieć.
Mam tylko nadzieję, że grunt pod koroną będzie wykraczać poza koronę drzewa, a nie jak to miało dotychczas miejsce czyli grunt o promieniu 75-80cm od pnia, a dalej kamień, który latem gotuje od spodu koronę z liśćmi.
Ktoś wziął za to kasę. Kot Garfield zadowolony . Widok jest.
Najpierw jeden bałwan za grubą kasę wybetonowal cały rynek a teraz drugi bałwan za gruba kasę będzie sądził drzewa na betonie. A później płacił za utrzymanie tego zieleńca tysz grubą kasę. A kto za to zapłaci? Ano właśnie podatnicy bo wasza kasę wydaje się lekką ręka