Reklama

Lewica planuje rewolucję w służbie zdrowia

30/08/2019 13:45

Wprowadzenie europejskich standardów opieki okołoporodowej, zwiększenie liczby lekarzy, nawet o 50 % miejsc więcej na kierunkach medycznych czy zniesienie obowiązku staży podyplomowych dla absolwentów medycyny. To tylko kilka z postulatów polityków Lewicy w zakresie poprawy działania polskiej służby zdrowia.

Przedstawiciele Lewicy podczas piątkowej konferencji wyrazili sprzeciw w związku z zamknięciem izby przyjęć na oddziale ginekologiczno-położniczym w szpitalu przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu. Pacjentki, które planowały tam poród, odsyłane będą z kwitkiem i przekierowywane do innych placówek. Powodem takiego obrotu sprawy są braki kadrowe. W szpitalach brakuje lekarzy, pielęgniarek, a dyrekcja w obawie przed przeciążeniem swoich pracowników, musiała podjąć decyzję o zamknięciu oddziału aż do 9 września.


Nie jest to pierwsza taka sytuacja we Wrocławiu, bowiem w czerwcu jedna z porodówek na Brochowie zmuszona była wstrzymać przyjęcia, a w sierpniu szpital przy ul. Chałubińskiego również nie przyjmował kobiet w ciąży. Problem nie dotyczy jednak tylko porodówek, w maju oddziałowi onkologicznemu Przylądek Dobrej Nadziei groziło zamknięcie, wynikające z braków w kadrze pielęgniarskiej. Pracujące tam pielęgniarki miały wypracowane ponad 2,5 tysiąca nadgodzin.

Reklama

– To jest sytuacja wrocławska, ale także ogólnopolska. W całym kraju brakuje kadr, brakuje lekarzy. Pracownicy medyczni nie mają ubezpieczeń, pielęgniarki przepracowują wiele nadgodzin, lekarze pracują na kilka zmian, a szpitale zmuszone są do zamykania swoich oddziałów. System polskiej ochrony zdrowia jest w stanie „zawałowym”. Stoimy u progu sytuacji, w której pacjenci nie będą mogli liczyć na pomoc państwa w sytuacji zagrożenia zdrowia – mówi kandydująca do sejmu z ostatniego miejsca wrocławskiej listy Lewicy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.


Politycy Lewicy w swoim programie wyborczym przewidują pakiet rozwiązań dla ochrony zdrowia. – Wiemy jak poprawić te sytuację, wiemy jak zmienić polską służbę zdrowia tak, żeby służyła pacjentom – dodaje Dziemianowicz-Bąk.

Reklama

Była działaczka partii Razem podkreśla, że Lewica wie jak rozwiązać problemy braków kadrowych. – W ciągu najbliższych 5 lat zwiększymy liczbę nowych lekarzy o około 50 tysięcy. Wiemy jak to zrobić, chcemy ułatwić studiowanie na kierunkach medycznych, w szczególności na deficytowych specjalizacjach. Zwiększymy ilość miejsc na kierunkach medycznych o około 50%, ułatwimy także podejmowanie pracy w zawodzie lekarza osobom zza granicy. Będziemy oferować wsparcie państwa w przechodzeniu procedury przyznawania dyplomów, zapewnimy wsparcie w nauce języka polskiego dla lekarzy, którzy chcą podjąć pracę na terenie Polski oraz zniesiemy obowiązek staży podyplomowych dla lekarzy, aby przyspieszyć moment, w którym mogliby podjąć pracę w zawodzie – podkreśla Dziemianowicz-Bąk.


Kandydujący do sejmu z pierwszego miejsca Lewicy, Krzysztof Śmiszek zaznaczył, że sytuacja we Wrocławiu przekłada się na całą Polskę. – Lewica mówi „nie” takiej sytuacji. Walczymy o dobre usługi publiczne, które będą miały wysoką jakość. Ochrona zdrowia mieści się w kanonie, mieści się w DNA lewicowej polityki. To hańba, że kobiety, szczególnie w takiej sytuacji, będąc na kilka dni przed porodem, muszą martwić się o to czy będą mogły urodzić w tym czy innym szpitalu. Kobiety te mają inne problemy niż martwienie się czy dojadą do szpitala, czy lekarz je przyjmie, czy będzie odpowiedni standard opieki w tym bardzo trudnym i wymagającym dla nich okresie. Lewica ma bardzo kompleksowy program naprawy systemu opieki zdrowotnej – mówi Śmiszek.

Reklama

Polityk Lewicy zapewnia, że partia do 2022 roku zwiększy finansowanie służby zdrowia do 6,8 % PKB. Ponadto do 2024 roku, wzrosnąć ma ono do 7,2 %. – Jesteśmy w centrum Europy, w Unii Europejskiej i nie możemy sobie pozwolić na to, by nasi pacjenci mieli gwarantowaną opiekę zdrowotną na tak marnym poziomie. Chcemy również w ciągu 4 lat zmniejszyć kolejki do lekarzy specjalistów do 30 dni. To nie jest normalne, że na zabieg trzeba czekać nawet do kilku lat – podsumowuje Śmiszek.


 


 


Aleksander Hutyra

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości