Przez ponad dwie godziny we Wrocławiu nie lądowały samoloty. Dwa rejsy zostały przekierowane do Poznania. Powód, to szalejąca w okolicach miasta burza. Po godz. 21 funkcjonowanie lotniska we Wrocławiu udało się przywrócić, ale wiele samolotów przylatujących i odlatujących z Wrocławia ma ogromne opóźnienia. Synoptycy zapowiadają tymczasem kolejne burze.
Samolot Ryanair z Kawali w Grecji miał wylądować we Wrocławiu o godz. 19.10. Przekierowano go jednak do Poznania. Wciąż nie wiadomo, co z pasażerami, którzy kilkadziesiąt minut później mieli tą samą maszyną lecieć z Wrocławia do tureckiej Antalyi. Byli już po odprawie, gdy pojawił się komunikat o opóźnieniu lotu, bo Ryanair nie miał we Wrocławiu wolnej maszyny. Podróżni musieli czekać na przylot samolotu z Wenecji. Do Turcji odlecą z dwugodzinnym opóźnieniem - jeśli pozwoli na to pogoda.
We Wrocławiu nie mógł też wylądować samolot Ryanair z Bristolu w Anglii. Najpierw krążył przez chwilę nad Legnicą, potem - nad Lesznem. Wreszcie zdecydowano, że i on zostanie przekierowany z pasażerami do Poznania.
Z okna pogodowego udało się za to skorzystać samolotom LOT z Warszawy. Pilot krążył nad miastem, wreszcie dostał zgodę na zgodę na lądowanie, bo burza i wiatr na chwilę się uspokoiły. Po godz. 21 we Wrocławiu wylądował też Ryanair z Wenecji.
Kolejne samoloty, które miały wieczorem przylecieć do Wrocławia - z Manchesteru, Tirany, Frankfurtu, Dublina i Amsterdamu na razie nie wystartowały z tych lotnisk. Piloci czekają na informację o poprawie pogody na Dolnym Śląsku.
Już wiadomo, że opóźnione będą też wieczorne loty z Wrocławia do Tirany (WizzAir), Dublina (Ryanair) i Londynu (Ryanair).
Burze we Wrocławiu mają trwać nawet do 3 w nocy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze