Reklama

Miała być prezydentem Wrocławia, a teraz wyrzucają ją z komisji sejmowych. W tle afera śmieciowa. I zmiana partii?

02/10/2024 19:09

Izabela Bodnar, posłanka Trzeciej Drogi, która niespodziewanie znalazła się w drugiej turze wyborów prezydenta Wrocławia, zostanie usunięta z dwóch komisji sejmowych. Dlaczego? Wszystko ma się wyjaśnić za dwa tygodnie. Ale już teraz wiadomo, że może to mieć związek z procesem męża parlamentarzystki, któremu grozi nawet 10 lat więzienia. A także z prawdopodobnym przejściem Bodnar do innego klubu.

Dolnośląska posłanka Izabela Bodnar jeszcze nie została wyrzucona z Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji do Spraw Kontroli Państwowej, ponieważ jej sprawa była rozpatrywana łącznie z innymi zmianami w komisjach. W tym z głośną próbą usunięciem z Komisji Infrastruktury posłanki Lewicy Pauliny Matysiak. To ta posłanka, która postanowiła stworzyć wspólny projekt z posłem PiS Marcinem Horałą. Za karę obóz rządzący postanowił właśnie ukarać Matysiak pozbawiając jączłonkostwa w komisji, ale na to nie pozwoliła opozycja. Zerwali kworum i uchwała nie została podjęta. Ale to kwestia czasu.


I właśnie w tej uchwale są wspomniane sprawy dotyczące Izabeli Bodnar. Jako jedyna ma być usunięta aż z dwóch komisji i w zamian nie ma propozycji udziału w innych.

Reklama

- Niewątpliwie ma to związek z aferami śmieciowymi, w które wplątane jest jej mąż, a pośrednio i ona sama, co wskazał nawet sąd. Zresztą do początku budziło to duże wątpliwości, gdy zasiadała w komisji ochrony środowiska - komentuje jeden z dolnośląskich parlamentarzystów. - Przecież niedługo proces jej męża i nie wiadomo, co wyjdzie. A myślę, że będą i inne wątki tej sprawy.


Przypomnijmy, że już wiosną Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi J. oraz 8 innym osobom w śledztwie dotyczącym powoływania się na wpływy. Prokurator oskarżonym przedstawił łącznie 39 zarzutów. W tym gronie jest też mąż posłanki Maciej B.

Reklama

Czyny zarzucane oskarżonym zagrożone są karą pozbawienia wolności do 10 lat.


O aferach śmieciowych związanych z posłanką i jej mężem zrobiło się także głośno podczas kampanii wyborczej przed wyborami prezydenta Wrocławia, w których to wyborach dość niespodziewanie Izabela Bodnar przeszła do drugiej tury, w której przegrała z Jackiem Sutrykiem.


W trakcie kampanii opublikowany został w internecie film zatytułowano "Ostrzeżenie dla Wrocławian! Oto prawda o Izabeli Bodnar". W opisie zwrócono uwagę, że "we wsi Czernikowice pod Lubinem firma jej męża urządziła sobie nielegalne wysypisko niebezpiecznych odpadów w wyrobisku po dawnej żwirowni".

Reklama

Po publikacji nagrania Izabela Bodnar skierowała sprawę do sądu. Domagała się, aby zakazał rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat "rzekomego i nielegalnego składowania odpadów przez spółkę Ekopartner w Czernikowicach" oraz łączenia jej z działalnością firmy. 


Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że "nie ma żadnych wątpliwości co do działalności parlamentarzystki w spółce EkoPartner", ponieważ prawie do końca 2015 roku była prokurentką firmy. Poza tym stwierdzono, że sprawa nie mogła zostać rozpoznana w trybie wyborczym.

Reklama

Dodatkowo posłanka dość mocno skonfliktowała się podczas wyborów samorządowych z niektórymi działaczami ugrupowania Polska 2050, którzy chcieli, by ruch Szymona Hołowni wsparł Jacka Sutryka, a nie wystawiał posłankę jako kandydatkę.


Kilka miesięcy później niektórzy prominentni działacze partii znowu zaatakowali Bodnar, ponieważ ich zdaniem, wbrew niektórym ustaleniom na szczeblu centralnym, nie poparła Michała Jarosa, szefa PO na Dolnym Śląsku, na marszałka Dolnego Śląska. A nie jest tajemnicą, że przez to inni działacze i sympatycy Polski 2050 nie zdobyli obiecywanych im stanowisk…

Reklama

Wersję konfliktu w ramach ruchu potwierdza jeden z działaczy Polski 2050.


- Partia od początku robi wszystko, żeby obniżyć znaczenie Izy - twierdzi. - Na przykład przyciąganie wyborów na Dolnym Śląsku prawie o rok, żeby tylko nie została szefową, choć jest naturalną liderką, cały region się na niej opiera, wszyscy ją szanują. Inne kwestie to na przykład przeciąganie decyzji o jej starcie w wyborach prezydenckich, co znacząco obniżyło jej szanse na wygraną czy fakt, że dwóch działaczy którzy hejtowali ją publicznie w kampanii prezydenckiej, nadal są członkami partii. Teraz kolejny cios, w postaci usunięcia jej z komisji, gdzie bardzo dobrze sobie radzi.

Reklama

Jak sprawę usunięcia z dwóch komisji komentuje sama posłanka?


- Po prostu w naszym klubie parlamentarnych doszło do pewnej reorganizacji i stąd te zmiany - mówi Izabela Bodnar.


Według działaczy związanych z Polską 2050 więcej dowiemy się za dwa tygodnie. Wiele wskazuje na to, że posłanka zwiąże się z nowym klubem. Pytanie czy chodzi o PSL czy Koalicję Obywatelską? Podejście do kwestii światopoglądowych niewątpliwie wskazuje na ten drugi kierunek.


- Na pewno się przyda, bo po rozegraniu Jarosa w Platformie zyskała wielu sympatyków. Przecież wiadomo, że to głównie politycy z PO nie chcieli go na marszałka - komentuje jeden z prominentnych działaczy Platformy. - Afery? Dlatego może będzie tylko w KO…

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości