Za kulisami wrocławskiego ogrodu zoologicznego każdego dnia działa gigantyczna machina gastronomiczna. Choć mogłoby się wydawać, że najwięcej kosztuje wyżywienie drapieżników, prawdziwe „paragony grozy” generują wegetarianie. Żywieniowcy muszą więc nieustannie stawać na głowie – z jednej strony sprowadzają z drugiego końca świata luksusowe owoce morza, z drugiej szukają rozwiązań, jak zaoszczędzić setki tysięcy złotych na... sałacie.
Kuchnia wrocławskiego zoo to miejsce, w którym krzyżują się smaki z całego świata, a logistyka przypomina zaopatrywanie małego miasteczka. W dobie galopujących cen i inflacji, roczne koszty wyżywienia zwierząt – które już w 2022 roku liczono w milionach złotych – wciąż rosną. Jak to wygląda w praktyce?
Zaskoczeniem dla wielu może być fakt, że to wcale nie mięso uderza po kieszeni najbardziej. Największe zwierzęta na Ziemi to roślinożercy, a jednym z najdroższych i najbardziej problematycznych produktów w zoo okazała się... sałata masłowa.
Doskonałym przykładem walki z "paragonami grozy" są manaty, uwielbiane przez zwiedzających syreny z Afrykarium. To zwierzęta roślinożerne, które w naturze żerują przez 6-8 godzin dziennie, pochłaniając pokarm o wadze stanowiącej nawet do 10 proc. ich masy ciała! W ogrodach zoologicznych tradycyjnie podawano im ogromne ilości sałaty (we Wrocławiu głównie masłowej, ze względu na cenę i dostępność). Jest to jednak produkt drogi i bardzo podatny na zepsucie.
Dlatego wrocławskie zoo podjęło się nowatorskich badań, które opublikowano w prestiżowym "Journal of Zoo and Aquarium Research". W latach 2019-2022 sprawdzano, czy kosztowną sałatę, da się częściowo zastąpić młodą, zieloną kukurydzą (do ok. 1 metra wysokości). Eksperyment okazał się spektakularnym sukcesem. Kukurydza ma więcej suchej masy i włókna surowego, przez co znacznie lepiej imituje naturalną roślinność wodną, wspierając układ trawienny manatów. Co więcej, ten naukowy "patent" pozwolił obniżyć koszty karmienia tych potężnych ssaków aż o 17 proc., co w skali roku daje realne oszczędności rzędu kilkuset tysięcy złotych.
Diety w zoo są zresztą niezwykle zindywidualizowane. Każdy zwierzak ma swoje gusta, a rekordzistami w kulinarnych "fanaberiach" są niedźwiedzie. Mają niezwykle zróżnicowane jadłospisy i wyraźne preferencje: niektóre osobniki zajadają się sałatą, podczas gdy inne nie tkną ogórków. Ich opiekunowie serwują im też prawdziwe rarytasy, takie jak miód podawany w naturalnym jogurcie. Przykładem bardziej wyrafinowanych potrzeb kulinarnych są też kotiki, dla których specjalnie sprowadza się kalmary z Kalifornii.
A co z mięsożercami? W zoo obowiązuje żelazna zasada, by nie sprowadzać wieprzowiny. Wszystko ze względu na ryzyko groźnych pasożytów. Króluje przebadana wołowina, ryby i okazjonalnie drób. Czasami kuchnia musi wykazać się też niezwykłą kreatywnością. Skąd wziąć tysiące mrówek, by nakarmić mrównika? Opiekunowie tworzą specjalne mikstury zastępcze. Z kolei małpy otrzymują specjalnie komponowane "kulki mocy" – zwarte mieszanki pełne niezbędnych składników odżywczych, które są dla nich nie tylko zdrowe, ale też stanowią formę zabawy przy jedzeniu.
Dla zwiedzających proces karmienia to często największa atrakcja. Codziennie w południe w Afrykarium odbywa się pokazowe karmienie żółwi pustynnych (lądowych). To wyjątkowy moment, w którym – pod czujnym okiem opiekuna – dzieci mogą samodzielnie podać zwierzakom smakołyki.
Zupełnie inna historia rozgrywa się jednak w potężnym basenie rekinów. W poniedziałki, środy i piątki o 13:30 odbywa się tam karmienie drapieżników. Akcja wymaga od opiekunów nie lada sprytu, a wszystko przez... morskiego żółwia o imieniu Stefania. Jest ona na tyle sprytna i łakoma, że regularnie próbuje wykradać rekinom ich ryby. Aby temu zapobiec, w czasie posiłku rekinów opiekunowie zajmują uwagę Stefanii... wrzucając jej do wody duży kawałek lodu do zabawy.
Zoo wyznaczyło tylko dwa miejsca, w których goście mogą na własną rękę (i za pomocą specjalnych automatów) dokarmiać zwierzęta. Są to stanowiska przy pawianach masajskich oraz w Wiejskiej Zagrodzie (dawnym Dziecińcu Zwierzęcym), gdzie mieszkają kozy. Należy używać wyłącznie granulatu z maszyn. Rzucanie na wybieg paluszków, chrupek, chleba czy resztek kanapek to nie jest niewinna zabawa – to śmiertelne zagrożenie.
Zwierzęta w zoo mają ściśle zbilansowane, wyliczone co do grama diety. Ludzkie jedzenie, pełne soli, konserwantów i cukru, powoduje u nich potężne bóle brzucha, wzdęcia, uszkodzenia nerek, a w wielu udokumentowanych przypadkach – powolną i tragiczną w skutkach śmierć. Chcąc okazać zwierzętom miłość, po prostu cieszmy się ich widokiem, a kwestie żywienia zostawmy profesjonalistom.
Chcąc zobaczyć posiłki zwierząt na własne oczy, warto dokładnie zaplanować swoją wizytę na specjalne pokazy. O godzinie 11:00 swój posiłek w Afrykarium jedzą hipopotamy nilowe, przy czym od poniedziałku do czwartku można je obserwować pod wodą na poziomie -1, a od piątku do niedzieli zjadają jedzenie na wybiegu górnym. W samo południe, o 12:00, karmione są kapibary w Słoniarni, żółwie pustynne i kotiki afrykańskie w Afrykarium, a także pawiany masajskie, jeśli tylko pozwala na to ładna pogoda. O 12:30 jedzą manaty karaibskie, o 12:45 surykatki w Lwiarni, a o 13:00 foki pospolite i lemury katta na swojej wyspie. O godzinie 13:15 można obserwować karmienie wydr europejskich, a kwadrans później, o 13:30, pand małych oraz świń rzecznych. O 14:00 ucztują renifery tundrowe, pingwiny przylądkowe w Afrykarium oraz żyrafy siatkowane (przy dobrej pogodzie). Listę stałych, codziennych karmień o godzinie 15:00 zamykają swoim drugim posiłkiem kotiki.
Ten bogaty plan wzbogacają wydarzenia zaplanowane na konkretne dni tygodnia. W poniedziałki o 13:30 posiłek dostają rekiny (żarłacze brunatne) w Afrykarium, a o 14:00 na kładce karmiona jest niedźwiedzica brunatna Kora. Wtorki to czas na karmienie panter mglistych o 10:30 oraz likaonów o 12:00. W środy o 10:30 jedzą manule, w samo południe dzioborogi kafryjskie, a o 13:30 ponownie rekiny. Ponadto w pierwsze środy miesiąca o godzinie 11:00 w Terrarium i Motylarni odbywa się pokazowe karmienie warana z Komodo. Czwartki rozpoczynają się od posiłku panter śnieżnych o 10:30, a kończą karmieniem kotków rudych o 16:30 w pawilonie Terai. W piątki do harmonogramu dołącza niedźwiedzica Kora o 12:00, rekiny o 13:30 i manule o 14:00. W soboty i niedziele o 11:00 w Terai jedzą nosorożce indyjskie, a o 12:30 przy ładnej pogodzie w Słoniarni karmione są słonie indyjskie. Cały tydzień fascynujących, zwierzęcych posiłków wieńczy niedzielne karmienie piranii czerwonych o godzinie 15:00 w Akwarium.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze