Wchodzi się na niego od ul. Suchej, żeby tam trafić z innych peronów trzeba przynajmniej dwóch minut marszu – Dworzec Główny ma od dziś nowy peron - nr 6. Do końca remontu będzie wspomagał obsługę pasażerów, a potem mają się na nim zatrzymywać szynobusy i pociągi aglomeracyjne.
Kolejarze wybudowali go 100 metrów od budynku dworca tymczasowego, obok przystanku MPK, gdzie zatrzymują się autobusy linii 125 i 325. Pasażerowie wchodzą na niego po schodach, ale przy poręczy zamontowano bowiem specjalną windę dla niepełnosprawnych.
Na razie peron posłuży do obsługi podróżnych do czasu, aż nie zostaną zakończone prace na peronach nr 1, 2 i 3. Na pewno jest bardzo potrzebny, bo z remontem Dworca Głównego jest jak z czeskim filmem: nikt nic nie wie.
Najpierw kolejarze chcą zamykać działający jeszcze tunel od 10 maja do końca remontu, czyli na półtora roku, i wozić pasażerów dookoła dworca autobusem, a potem się okazuje, że drugi tunel wystarczy żeby był zamknięty do Bożego Narodzenia – tylko nie wiadomo od kiedy.
Podobnie jest z peronami. W listopadzie miały zostać otworzone 5 i 4. „Piątka” wystartowała z półrocznym poślizgiem – poślizg „czwórki” jeszcze się nie skończył. A tu trzeba było zamknąć „trójkę” i właściwie od razu pozostałe perony. Tylko od kiedy i do kiedy – to zagadka.
Dużo więcej wiadomo o tym, co się będzie działo z peronem nr 6 po zakończeniu remontu - ma być wykorzystany przez kolej aglomeracyjną. Marszałek Rafał Jurkolwlaniec zdradził w wywiadzie dla nas, że chce aby kolej aglomeracyjna kursowała na:
- nowy stadion- Pracze Odrzańskie-Wołów,
- Smolec-Kąty Wrocławskie, Leśnica,
- Siechnice-Jelcz-Laskowice lub Sołtysowice-Jelcz-Laskowice.
Czy to dobry pomysł, żeby kolej aglomeracyjna zatrzymywała się właśnie na peronie nr 6? Wielki plus – jeśli będzie stawać na jednym, to z jednego szynobusu łatwiej będzie się przesiąść do drugiego.
Jednak więcej plusów trudno szukać. Okolice wrocławskiego Dworca Głównego to przykład jak nie projektować węzłów przesiadkowych. Zamiast jednego sensownego węzła w okolicach dworca, który autentycznie pomagałby w przesiadaniu się z autobusów, tramwajów i pociągów (naukowcy z Politechniki Wrocławskiej postulowali, aby powstał albo na placu przed Dworcem albo jeszcze lepiej pod wiaduktem) będą cztery różne „węzełki”:
- ten na Borowskiej (bez linii autobusowych jadących Suchą i Swobodną),
- ten na Suchej między dworcem PKP a PKS, który ma powstać tylko nikt nie wie kiedy,
- dla autobusów przy ul. Dworcowej,
- tramwajowy w rejonie skrzyżowania Kołątaja, Piłsudskiego i Peronową.
Oczywiście jedyny punkt, w którym pasażer wychodząc z kolejki aglomeracyjnej mógłby się przesiąść w inny środek transportu nie oddalony o ponad 300 metrów to węzeł między dworcem PKP a PKS – ten sam, który powstanie „docelowo”. Czyli – kiedyś, nie wiemy kiedy, jak będą pieniądze, nie ma konkretnej daty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze