Odcinkowy pomiar prędkości na al. Jana III Sobieskiego we Wrocławiu działa tylko na jezdni prowadzącej w kierunku wyjazdu z Wrocławia. Na tej do centrum, choć kosztowne urządzenia zamontowano już ponad rok temu, wciąż nie został uruchomiony. I szybko nie zostanie, bo działać tam nie może. Urzędnicy z inspekcji transportu drogowego bronią się, że kupując system o kłopotach nie wiedzieli.
Wart prawie milion złotych system zamontowany został na obu jezdniach na odcinku od mostów na Widawie do wiaduktu koło skrzyżowania z Wilanowską. Na jezdni w kierunku Zakrzowa działa od miesiąca. Na tej w kierunku centrum nie można go uruchomić.
W czym problem? W tym, że na jezdni w kierunku centrum na wspomnianym odcinku obowiązują różne ograniczenia prędkości. W tych warunkach system nie może działać.
Jak tłumaczy Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, dodatkowe ograniczenie prędkości obowiązuje na uszkodzonej estakadzie na torami PKP. - Kierowcy mają tu do dyspozycji tylko jeden pas. Pomiar w tym miejscu nie będzie możliwy, dopóki roboty drogowe się nie zakończą. Nie zanosi się jednak na szybkie terminy, ponieważ dopiero na wiosnę zaplanowano ogłoszenie przetargu -dodaje Mazur.
Po co więc Główny Inspektorat Transportu Drogowego kupił system, który nie działa i nie będzie działał jeszcze przez długi czas? GITD twierdzi, że nie wiedział o planach remontu. - Nie odpowiadamy za przeprowadzone na wskazanym odcinku jezdni roboty drogowe. W chwili typowania lokalizacji, czyli w 2019 roku, nie posiadaliśmy wiedzy odnośnie planów zarządcy drogi co do przeprowadzenia remontów na wskazanym odcinku - przekazał nam Wojciech Król z GITD. - Uruchomienie pomiaru będzie możliwe wtedy, kiedy pojawi się stała organizacja ruchu - przyznaje Król.
System na jezdni w kierunku Zakrzowa na start też czekał wiele miesięcy. Tam problemem było podłączenie prądu. Pomiary prędkości zaczęły się pod koniec grudnia. W ciągu 20 pierwszych dni za szybko jechało tam 1153 kierowców. Statystycznie to prawie 60 dziennie. Teraz wszyscy dostaną mandaty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze