Koszykarki Ślęzy wygrały przed własną publicznością z Wisłą Can-Pack Kraków 71:65 w pierwszym meczu finałowym Basket Ligi Kobiet. Wrocławianki wykonały tym samym pierwszy krok w stronę złotego medalu mistrzostw Polski.
Gorączka koszykarskiego złota udzieliła się kibicom we Wrocławiu. W hali AWF-u znów zjawił się nadkomplet publiczności, która niezwykle żywiołowo reagowała na to, co się dzieje na parkiecie. Przez wiele minut fani Ślęzy nie mieli jednak wesołych min. W pewnym momencie przyjezdne z Krakowa prowadziły różnicą nawet 13 punktów. Co więcej, w piątej minucie kontuzji nabawiła się Nikki Greene, podstawowa środkowa żółto-czerwonych.
Pierwsze minuty finału zdecydowanie należały do Wisły Can-Pack. W połowie pierwszej kwarty krakowianki prowadziły 12:3. Na szczęście kibiców z Wrocławia całkiem dobrą zmianę za kontuzjowaną Nikki Greene dała Kourtney Treffers. Holenderka w pierwszej odsłonie gry zdobyła sześć punktów i to także dzięki niej Ślęza nie tylko odrobiła straty, ale nawet wyszła na prowadzenia (21:20).
Początek drugiej kwarty był zgoła odmienny niż końcówca pierwszej. Ślęza miała olbrzymie problemy ze zdobywaniem punktów. Dość powiedzieć, że pierwszy raz do kosza wrocławianki trafiły po 6,5 min. Dokonała tego Agnieszka Kaczmarczyk, wykorzystując jeden rzut wolny. To był jedyny punkt tej zawodniczki w całym spotkaniu. To właśnie wtedy Wisła Can-Pack prowadziła różnicą 13 punktów.
W trudnym momencie Ślęzę ratowała Sharnee Zoll-Norman. Amerykanka zdobyła osiem ostatnich punktów przed przerwą, dzięki czemu wrocławianki przegrywały tylko 30:35.
Bardzo dobra gra Sharne Zoll-Norman tchnęłą w jej koleżanki i kibiców nadzieję na zwycięstwo. Trzecia kwarta to był popis Ślęzy. Coraz częściej trafiała Marissa Kastanek, uruchomiła się Agnieszka Skobel, ważne trójki oddała Kateryna Rymarenko. Świetną pracą pod koszami wykonywała Agnieszka Majewska (14 zbiórek w całym meczu). Gdy równo z syreną kończącą trzecią kwartą trafiła Kourtney Treffers, wrocławianki prowadziły 50:43.
Czwarta kwarta to przez wiele minut gra kosz za kosz. Wisła Can-Pack nie była w stanie zbliżyć się do Ślęzy. Ostatecznie wrocławianki wyrały 71:65 i objęły prowadzenie w finałowej serii 1:0. Drugie spotkanie w czwartek o godz. 18:45. Bilety (10 i 5 zł) będą dostępne w kasie hali AWF-u.
Ślęza Wrocław - Wisła Can-Pack Kraków 71:65 (21:20, 9:15, 20:8, 21:22)
Ślęza: Zoll-Norman 18, Kastanek 16 (2), Rymarenko 13 (3), Treffers 8, Skobel 7 (1), Sklepowicz 4 (1), Majewska 4, Kaczmarczyk 1, Greene 0, Koperwas 0.
Wisła Can-Pack: Morrison 17 (1), Kobryn 13, Ygueravide 13, Ben Abdelkader 10 (2), Gidden 5, Ziętara 4, Simmons 2, Szott-Hejmej 1, Szumełda-Krzycka 0, Pop 0.
Stan rywalizacji: 1:0 dla Ślęzy.
Kolejny mecz: czwartek (20.04) we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze