Od niedzieli pociągi pojadą wyremontowaną linią kolejową z Wrocławia przez Sobótkę Zachodnią do Świdnic. W ostatniej chwili z rozkładu jazdy zniknęły 3 pary pociągów, co rozczarowuje mieszkańców, ale kolejarze zapewniają, że pociągów będzie więcej. Kierowcy boją się, że utkną w korkach na przejazdach przez ruchliwe ulice.
Pierwszy pociąg pasażerski przyjedzie na przystanek kolejowy Wrocław Partynice w niedzielę, 12 czerwca o godz. 7.10. O godz. 7.14 zatrzyma się na przystanku Wrocław Wojszyce, a o 7.22 dojedzie do Dworca Głównego.
Tak po 22 latach wróci ruch pasażerski na linię kolejową 285 Wrocław - Świdnica. Pociągi będą zatrzymywać się m.in. w Bielanach Wrocławskich, Kobierzycach, Domasławiu czy Sobótce. Linia prowadzi do Świdnicy.
Uruchomieniu nowej linii kolejowej towarzyszą duże emocje. O tym, że reaktywacja wyremontowanej za ponad 200 mln zł linii kolejowej jest potrzebna, można było przekonać się widząc zainteresowanie mieszkańców Sobótki, którzy przyszli na zorganizowany tam z okazji otwarcia linii festyn. Nadzieje z pociągiem wiązała także część mieszkańców wrocławskich osiedli Partynice i Wojszyce, którzy liczyli, że ich dojazd i powrót z pracy w centrum Wrocławia skróci się do kilkunastu minut. Jednak szczegółowe spojrzenie w rozkład jazdy, który zacznie obowiązywać od 12 czerwca nadzieje te nieco wygasiło. Okazało się, że zamiast zapowiadanych początkowo 11 par pociągów, na trasie będzie jeździć tylko 8 par. Dodatkowo część z nich to kursy przyspieszone, które nie zatrzymują się na Wojszycach i Partynicach i to w godzinach dojazdów do pracy: około przed godz. 9 i po godz. 17 jest dziura w rozkładzie.
To co dla jednych jest rozczarowaniem, innych cieszy. Ogromne obawy przed uruchomieniem połączeń kolejowych mają bowiem ci, którzy w południa Wrocławia do jego centrum nadal będą jeździć samochodami. Linia kolejowa przecina bowiem bardzo zatłoczone ulice: Buforową, Ołtaszyńską, Grota Roweckiego, Zwycięską. Kierowcy przewidują, że zamknięcie rogatek, przejazd pociągu, ponowne otwarcie szlabanów jeszcze bardziej utrudni przejazd tymi i tak już niezwykle zatłoczonymi ulicami. Oni informację o zmniejszeniu liczby przejazdów linią kolejową Wrocław - Świdnica przyjęli z ulgą.
Jednak mimo zmniejszenia liczby kursów rogatki będą zamykać się 16 razy dziennnie. W dni robocze na ul. Buforowej będa to godziny około 6.35, 7.18, 7.36, 8.47, 9.47, 10.15, 11.10, 12.28, 14.06, 15.28, 16.19, 16.35, 18.46, 21.18 i 22.45.
Ostatnie dni przed puszczeniem pociągów pokazują jednak, że początki mogą być trudne: rogatki na przejazdach kolejowych psuły się już kilkakrotnie.
Kolej aglomeracyjna rodzi się w bólach. Przy 8 pociągach w jedną stronę trudno oczekiwać, że mieszkańcy południowych osiedli tłumnie przesiądą się na pociąg. Kierowcy natomiast już odczuwają skutki uruchomienia pociągu stojąc w korkach przed zepsutymi rogatkami. Rozwiązanie kompromisowe nie zadowala więc żadnej z grup mieszkańców.
Usługi przewozowe na nowej trasie do Świdnicy będą świadczyć Koleje Dolnośląskie, których właścicielem jest samorząd województwa dolnośląskiego. Rzecznik urzędu marszałkowskiego Michał Nowakowski informuje, że liczba pociągów zwiększy się wraz z wejściem w życie kolejnej zmiany rozkładu jazdy: - Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego tj. od 1 września 2022 r. zaplanowano rozszerzenie oferty przewozowej do łącznej liczby 11 par połączeń, w tym 8 par osobowych oraz 3 par przyspieszonych - przekazuje Nowakowski.
Urząd marszałkowski wysłał też pismo do Kolei Dolnośląskich, w których prosi, by przewoźnik wziął pod uwagę zwiększone zainteresowanie nowo otwieraną linią i dostosował składy do większej liczby pasażerów. Docelowo linią tą (przedłużoną także do Trzebnicy) jeździć mają nowoczesne pociągi hybrydowe kupione przez samorząd Dolnego Śląska.
Linia kolejowa 285 została została wyłączona z ruchu pasażerskiego 22 lata temu. Wyremontowana linia z Wrocławia Głównego przez Sobótkę Zachodnią do Świdnicy ma długość około 60 km. Dystans ten pociągi będą pokonywać w godzinę z maksymalną prędkością 120 km/h. Modernizacja linii kosztowała 217 mln zł. Ponad 170 mln zł z tej kwoty to pieniądze z funduszy unijnych pozyskane i przekazane przez samorząd województwa dolnośląskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze