Bardzo poważny wypadek miał miejsce w sobotnie południe we Wrocławiu. Na placu Wróblewskiego mężczyzna wpadł pod tramwaj i z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala.
Do wypadku doszło na placu Wróblewskiego. Mężczyzna w wieku około 35 lat przechodził tam przez torowisko tramwajowe między przystankami. Nie zauważył nadjeżdżającego tramwaju linii 0P, jadącego w kierunku ulicy Pułaskiego. Wpadł pod pojazd.
Doznał wielonarządowych obrażeń wewnętrznych oraz zmiażdżenia czaszki. Pogotowie ratunkowe przewiozło go do jednego z wrocławskich szpitali, gdzie w najbliższych dniach lekarze będą walczyć o jego życie. Jego stan jest bardzo ciężki.
Wiadomo, że mężczyzna przechodził w niedozwolonym miejscu. Niewykluczone też, że nagle wyszedł na torowisko zza innego tramwaju, który stał na przystanku. To dlatego motorniczy nie miał ani sekundy czasu na reakcję, mimo że jego pojazd nie jechał szybko.
Wszystko wyjaśni teraz policyjne dochodzenie, w którym pomagać będą przedstawiciele komisji wypadkowej Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Na pewno motorniczy w chwili zdarzenia był trzeźwy - to potwierdziło badanie przeprowadzone u niego na zawartość alkoholu.
Przez wiele minut ruch tramwajowy był w tym miejscu zablokowany, a MPK wysłało na trasy autobusy zastępcze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze