Walka o miejsca parkingowe zaczyna się tu codziennie wcześnie rano. Nic dziwnego. Okolice ulic Rydygiera, Henryka Brodatego i Śrutowej to już ostatnie bastiony kierowców, poszukujących darmowych miejsc parkingowych na ulicy w okolicach centrum. Miasto planowało wprowadzenie tu opłat od września. Termin przesunięto jednak na listopad.
Parkomaty na Rydygiera, Śrutowej, Nobla i Henryka Brodatego na Nadodrzu zapowiadano już od dawna. Ostatecznie miały pojawić się w tym miesiącu, mimo, że miasto niedawno ogłosiło, że nie ma już wolnych urządzeń i na razie kolejnych płatnych miejsc w centrum nie będzie. - Pozostawiliśmy sobie jednak pewną rezerwę urządzeń, aby uruchomić ten konkretny etap jeszcze w tym roku, zgodnie z ustaleniami z Radą Osiedla Nadodrze - tłumaczy nam Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Ale planowane na wrzesień wprowadzenie opłat za parkowanie na ulicach w okolicy Rydygiera przesunięto o dwa miesiące. Powód, to trwające w tej okolicy prace przy sieci gazowej. - Parkomaty pojawią się na początku listopada, o dokładnym terminie uruchomienia będziemy informowali pod koniec października - zapowiada Ewa Mazur.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Strefy płatnego parkowania to bardzo dobre rozwiązanie zapewniające mieszkańcom miejsca parkingowe. Nie widzę minusów takiego rozwiązania. A co do progów zwalniających to gdyby kierowcy nie jeździli jak idioci to by nie były potrzebne, niestety jest inaczej.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Strefy płatnego parkowania to bardzo dobre rozwiązanie zapewniające mieszkańcom miejsca parkingowe. Nie widzę minusów takiego rozwiązania. A co do progów zwalniających to gdyby kierowcy nie jeździli jak idioci to by nie były potrzebne, niestety jest inaczej.