Godzina 15:36. Poczta przy Mińskiej zamknięta przed czasem. W środku siedzi pani. Widzi mnie pod drzwiami, ale otworzyć nie raczy. Na pukanie do drzwi chowa się - tak swoją próbę skorzystania z usług Poczty Polskiej opisuje pani Malwina z Wrocławia. Placówka miała być tego dnia czynna do 16. Tak przynajmniej wynikało z informacji na wejściu do urzędu.
Problemy z Pocztą Polską to temat stary jak świat. Godziny otwarcia zmieniane z dnia na dzień, listy i przesyłki, które są doręczane nawet z miesięcznym opóźnieniem. Tego, co działo się w poniedziałek na poczcie przy Mińskiej we Wrocławiu, dotąd w tej instytucji jednak nie grali.
Poczta przy Mińskiej 5 we Wrocławiu, zgodnie z informacją na drzwiach, powinna pracować od poniedziałku do czwartku w godzinach 10-16, a w piątki - od 14 do 20. Harmonogram zamieszczony na stronie Poczty Polskiej mówi z kolei o godzinach 10 - 17.
W poniedziałek jednak klienci całowali klamki już po 15.30.
- 19 maja poczta przy Mińskiej miała zmieniony czas pracy z bardzo istotnych, wewnętrznych i nieplanowanych powodów - przekazało nam dziś biuro prasowe Poczty Polskiej. Jakie to dokładnie powody? Tego spółka nie ujawnia. Twierdzi natomiast, że informacja na ten temat była umieszczona na drzwiach placówki. - Za niedogodności wynikające ze zmiany godzin otwarcia przepraszamy serdecznie naszych klientów - dodają Poczta Polska. To nieprawda. Żadnej informacji o skróconych godzinach funkcjonowania nie było.
W biurze prasowym rzecznicy stale powtarzają, że godziny otwarcia placówek są "dostosowywane osobno do każdej lokalizacji". - W niektórych przypadkach placówki są otwarte do południa, niektóre w godzinach popołudniowo-wieczornych. Tak wynika z naszych analiz. Godziny otwarcia będą się różniły np. w dużym mieście, inaczej będzie w mniejszych miejscowościach - tłumaczą nam w biurze Poczty Polskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tą pocztę widzę z okna mojego mieszkania. Awizo to ich broń z petentami pomimo, że oni są w domu. Nie otrzymałem dokumentów na 1 turę głosowania. Sprawę kieruję do sądu. Zobaczymy, co będzie w 2 turze? Listonosz olewa często rangę przesyłki. Nie potrafi korzystać z telefonu. Muchobór Wielki to już nie wieś - stał się WIELKI, taka poczta, to mała "dziupla", przed którą często stoją kilkumetrowe kolejki poza drzwiami placówki. Z okrutnych upałach, deszczu, mrozie. BRAWO POCZTA POLSKA !!!
dobrze ze wygra po to te komunę zreformuje...a nie czekaj od 2 lat już są i jest jeszcze gorzej jak za pisu
Ja dostaję powtórne awizo już po terminie , a na skargi odpowiadają, że wszystko jest w porządku. Cytując mistrza " nie mamy Pana płaszcza i co nam Pan zrobi"
Tą pocztę widzę z okna mojego mieszkania. Awizo to ich broń z petentami pomimo, że oni są w domu. Nie otrzymałem dokumentów na 1 turę głosowania. Sprawę kieruję do sądu. Zobaczymy, co będzie w 2 turze? Listonosz olewa często rangę przesyłki. Nie potrafi korzystać z telefonu. Muchobór Wielki to już nie wieś - stał się WIELKI, taka poczta, to mała "dziupla", przed którą często stoją kilkumetrowe kolejki poza drzwiami placówki. Z okrutnych upałach, deszczu, mrozie. BRAWO POCZTA POLSKA !!!