Dzielnicowi z komisariatu Wrocław - Fabryczna błyskawicznie zatrzymywali mężczyznę podejrzanego o dokonanie rozboju. Funkcjonariuszy zaalarmował 60-latek, który poinformował, że został napadnięty, pobity i okradziony. Po ujęciu sprawcy okazało się, że był nim... 14-latek. Teraz odpowie przed sądem dla nieletnich.
Funkcjonariusze natychmiast po otrzymaniu informacji o rozboju pojechali na jedno z wrocławskich osiedli. Na miejscu czekał zgłaszający. Miał na ciele widoczne ślady, mogące świadczyć o pobiciu. 60-latek oświadczył, że został zaatakowany w piwnicy budynku wielorodzinnego, przez nastolatka i innego mężczyznę. Dodał, że młody człowiek ukradł mu telefon komórkowy i uciekł.
Chwilę później, podczas rozmowy z poszkodowanym, policjanci zauważyli młodego mężczyznę, który szedł ulicą. Na widok policjantów zaczął uciekać. Policjanci od razu podjęli pościg i zatrzymali 14-latka. Młody człowiek był bardzo pobudzony, szarpał się i próbował wyrwać. Jego wygląd i ubrania wyraźnie nosiły ślady wcześniejszej bójki.
Poszkodowany mężczyzna potwierdził, że zatrzymany przez policjantów młodzieniec jest sprawcą zdarzenia. Realizując dalsze czynności dzielnicowi odzyskali też skradziony telefon. O zdarzeniu poinformowali matkę 14-latka, która oświadczyła, że jej syn przebywa obecnie na przepustce z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego.
Nastolatek był pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało prawie promil w jego organizmie. Chłopak został przewieziony do Policyjnej Izby Dziecka. Za swoje zachowanie odpowie teraz przed sądem dla nieletnich. Za rozbój grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze