Wrocławska policjantka, która spędzała wolne popołudnie z mężem i dziećmi, zauważyła mężczyznę szybko oddalającego się od pojazdu, w którym był włączony alarm. Funkcjonariuszka razem z mężem szybko ruszyła za nim w pościg i zatrzymała – jak się okazało sprawcę kradzieży. 35-letni Ukrainiec był agresywny i próbował uciec, ale został obezwładniony.
Funkcjonariuszka z Komisariatu Policji Wrocław – Stare Miasto, w czasie wolnym od służby, spędzała popołudnie razem z mężem i dziećmi w rejonie toru kartingowego na terenie Bielan Wrocławskich. W pewnym momencie uwagę policjantki przykuł odgłos alarmu dochodzący z samochodu. Policjantka zauważyła mężczyznę, który szybkim krokiem oddalał się od pojazdu i niósł w ręku szarą saszetkę. Tylna szyba tego samochodu była rozbita.
Funkcjonariuszka zostawiła na chwilę dzieci pod opieką pracowników toru kartingowego i razem z mężem udała się w kierunku oddalającego się mężczyzny. 35-latek zaczął uciekać, ale został zatrzymany. Był agresywny, wyrywał się i próbował uciec. Okazało się, że był to obywatel Ukrainy.
– Po kilku minutach na miejsce przyszedł również właściciel samochodu, który chwilę wcześniej sprawdzał alarm w swoim pojeździe i zauważył rozbitą szybę – mówi sierż. Monika Perec. – Odzyskana saszetka należała do niego, a w środku były dokumenty, karty bankomatowe oraz gotówka – dodała.
Funkcjonariuszka powiadomiła oficera dyżurnego wrocławskiej policji, który skierował na miejsce patrol. Sprawcę kradzieży z włamaniem przejęli funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław – Krzyki. Trafił on do policyjnego aresztu i o jego losie zdecyduje sąd. 35-latkowi może grozić kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze