Dwa policyjne helikoptery krążą od kilku godzin nad Wrocławiem. Pojawiły się m.in. nad Wielką Wyspą, Śródmieściem i Strachocinem. - Momentami latają bardzo nisko, jakby trwały jakieś poszukiwania - donoszą nam Czytelnicy. Sprawdziliśmy.
Jak nam tłumaczy Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu, pojawienie się śmigłowców nad miastem nie jest związane z żadną obławą ani akcją poszukiwawczą. - To po prostu loty treningowe - tłumaczą funkcjonariusze. Policyjni piloci muszą odbywać je regularnie, ale loty nie odbywają się według żadnego harmonogramu. - Jest to jedno z zadań, które realizujemy, oprócz dbania i bezpieczeństwo - mówi Paweł Noga z policji.
Polska policja ma dziesięć własnych śmigłowców - to maszyny Mi-8,2, W-3 "Sokół", Bell 206B-III Jet Ranger, Bell 407 GXi oraz Black Hawk S-70i. We Wrocławiu stacjonuje helikopter Bell 206B-III Jet Ranger - to lekki śmigłowiec wielozadaniowy, przeznaczony do zadań patrolowych, obserwacyjnych i poszukiwawczych. Zabiera na pokład do 3 pasażerów oraz do 2 pilotów. Na jednym tankowaniu może pokonać dystans 550 kilometrów, rozpędzając się do maksymalnej prędkości 216 km/h.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze