Policjanci z komisariatu na wrocławskim Śródmieściu pojechali nad ranem na ul. Nowowiejską, gdzie doszło do włamania do obiektu handlowego. Sprawca wybił w sklepie szybę wystawową, a obok widoczne były ślady krwi. Na miejsce wezwano policyjnego przewodnika z psem służbowym, który pomógł zatrzymać mężczyznę podejrzanego o udział w kradzieży.
– Po kilku minutach pies podjął trop i doprowadził funkcjonariuszy do mieszkania na jednej z pobliskich ulic. Na klatce schodowej policjanci zobaczyli ślady krwi – mówi asp. szt. Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji. Początkowo nikt nie otwierał drzwi, funkcjonariusze wezwali więc do pomocy strażaków. W końcu otworzył je 64-letni właściciel mieszkania, w środku którego znajdowały się trzy inne osoby, w tym 21-latek z rozciętą i krwawiącą ręką, który nie potrafił wytłumaczył, skąd wzięły się te rany. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami przyznał się, że to on wybił szybę w sklepie i ukradł odzież. Policjanci zabezpieczyli też ubrania z widocznymi śladami krwi.
Zatrzymany 21-latek trafił do aresztu. – Na bazie zgromadzonych materiałów policjanci udowodnili mu jeszcze inne przestępstwa, m.in. dwa włamania do sklepów i usiłowanie oraz kradzież mienia – wyjaśnia Dutkowiak. O dalszym losie zatrzymanego zadecyduje sąd. Może mu grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze