Do niecodziennego wypadku doszło w piątkowe popołudnie we Wrocławiu. W centrum miasta zapalił się tramwaj. Motorniczy, który gasił ogień jest w szpitalu.
Do pożaru w tramwaju linii 11, jadącym w kierunku Galerii Dominikańskiej, doszło na ulicy Piłsudskiego, w rejonie Dworca Głównego PKP, tuż przed skrzyżowaniem z ulicami Kołłątaja i Peronową.
Według wstępnych ustaleń w kabinie motorniczego zapalił się klimatyzator. Kierujący pojazdem MPK sam zaczął gasić ogień, dzięki czemu pożar nie rozprzestrzenił się na wagony z pasażerami. Mężczyzna jednak ucierpiał.
Na miejscu zdarzenia momentalnie pojawiły się służby - policja, straż pożarna oraz komisja wypadkowa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Z kolei pogotowie ratunkowe zabrało podtrutego dymem motorniczego do jednego z wrocławskich szpitali, gdzie przebywa na obserwacji. Jego życiu nic nie zagraża.
Utrudnienia na torowisku na ulicy Piłsudskiego trwały prawie godzinę, ale służbom udało się skierować sprawny tramwaj do zajezdni i odblokować ruch. Przejazd odbywa się tam już sprawnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze