„Nic śmiesznego”, „Dzień świra”, „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”. Sarkastyczne i pełne gorzkiej prawdy filmy Marka Koterskiego na stałe wpisały się do kanonu polskiej kinematografii. Czy podobnie będzie z najnowszym dziełem „Baby są jakieś inne”, przekonamy się wkrótce. Premiera filmu już w najbliższy piątek.
Tym razem mistrz słownego humoru spogląda krytycznym okiem na relacje damsko-męskie. Ponownie spotykamy się z Adasiem Miauczyńskim (Adam Woronowicz), bohaterem tragicznie przekomicznym, który wraz ze swoim kolegą Puciem (Robert Więckiewicz) w bezpardonowy sposób rozprawiają się z płcią piękną. Ich rozmowy o kobietach są pełne pasji, ale głównie agresji, frustracji i sarkazmu. Jak przyznaje sam reżyser, tematyka jego najnowszego filmu, to obok polityki i ekologii „ najważniejszy obecnie cywilny temat na świecie”.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze