Od 1 maja na wrocławskim lotnisku będą obowiązywały nowe opłaty - za hałas. Decyzję zatwierdził już Urząd Lotnictwa Cywilnego. W ciągu dnia linie lotnicze będą musiały płacić za starty i lądowania najgłośniejszych samolotów. W nocy dodatkowo płatne będą już wszystkie operacje. Decyzja to pokłosie protestów mieszkańców osiedli sąsiadujących z lotniskiem, którzy skarżyli się na rosnącą liczbę maszyn latających nad ich głowami.
Stawki mają być zależne od głośności poszczególnych modeli samolotów. Przed pojawieniem się we Wrocławiu linie lotnicze będą musiały przesłać specjalne certyfikaty, świadczące o poziomie hałasu powodowanego przez daną maszynę. Lotnisko podzieliło je na siedem różnych "kategorii hałasowych". Im głośniejszy samolot, tym stawki będą wyższe. Ma to zachęcić linie lotnicze do tego, by do Wrocławia kierowały nowszy i cichszy sprzęt.
W ciągu dnia - od godz. 6 do 22 - dodatkowe opłaty będą obowiązywały tylko dla dwóch najgłośniejszych kategorii. W praktyce chodzi o najstarsze modele Boeingów, obecne jeszcze we flocie linii Ryanair i EnterAir. Za każdy start i lądowanie głośnego samolotu lotnisko naliczy 3 lub 4 tysiące dodatkowej opłaty.
Nocą płatne będą już praktycznie wszystkie starty i lądowania we Wrocławiu. W przypadku najnowszych i najcichszych samolotów stawki będą symboliczne - od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za każdą operację. Za bardzo głośne maszyny ceny będą już jednak zaporowe - między północą a 5 rano opłaty mają wzrastać w skrajnych przypadkach nawet do 20 tysięcy złotych. Nawet w przypadku pełnego obłożenia samolotu, to ponad 100 złotych w przeliczeniu na każdego pasażera.
Wrocławskie lotnisko nie jest pierwszym, które próbuje ograniczyć nocne loty. Całkowity ich zakaz wprowadzono już na warszawskim Okęciu. Od jesieni zacznie obowiązywać także na poznańskiej Ławicy.
- Mieszkańcy muszą świadomie to zważyć. Czy na przykład chcemy, żeby operacje lotnicze były prowadzone na przykład od godziny 6 do 23. Jest do zrobienia - mówił w lutym na antenie telewizji Echo24 prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. - Ale wtedy trzeba pamiętać, że z uwagi na pojemność lotniska i możliwości startu i lądowania, wypada nam cała całe spektrum różnych fajnych połączeń czarterowych, wakacyjnych i tak dalej . Bardzo proszę, odbądźmy taką dyskusję. Tylko pamiętajmy, z czym to się wiąże. To się wiąże z tym, że skasujemy na przykład cały ruch charterowy - podkreślił prezydent.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czyli jak linia lotnicza zaplaci kare, to juz mieszkancom halas bedzie przeszkadzac mniej, jak pasazerowie zaplaca wiecej za bilet, to mieszkancy beda lepiej spac. Lotnisko oczywiscie wybudowano wczoraj i biedni mieszkancy nie wiedzieli. Pomijajac, ze halas jest przyjemniejszy niz mieszkanie przy torach kolejowych, lini tramwajowej czy glownej ulicy, to kupowali taniej domy i mieszkania z uwagi na lotnisko, a teraz, jak dla mnie ,chca wyciagnac jedynie kase. Ta sam gatunek czlowieka, ktory po przeprowadzce z miasta na wies narzeka na maszyny rolnicze.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Czyli jak linia lotnicza zaplaci kare, to juz mieszkancom halas bedzie przeszkadzac mniej, jak pasazerowie zaplaca wiecej za bilet, to mieszkancy beda lepiej spac. Lotnisko oczywiscie wybudowano wczoraj i biedni mieszkancy nie wiedzieli. Pomijajac, ze halas jest przyjemniejszy niz mieszkanie przy torach kolejowych, lini tramwajowej czy glownej ulicy, to kupowali taniej domy i mieszkania z uwagi na lotnisko, a teraz, jak dla mnie ,chca wyciagnac jedynie kase. Ta sam gatunek czlowieka, ktory po przeprowadzce z miasta na wies narzeka na maszyny rolnicze.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
☹️