W sobotę na wrocławskim Rynku odbyła się pikieta przeciwko polityce transportowej miasta. Jej uczestnicy krytykowali politykę transportową Jacka Sutryka. Chodzi m.in. o zbyt mała liczbę miejsc parkingowy, liczne zwężenia dróg, likwidowanie lewoskrętów czy wyznaczanie buspasów i ścieżek rowerowych kosztem pasów jezdni. – Buspasy się buduje, a nie maluje – głosiło hasło na jednym z transparentów.
Wydarzenie odbyło się pod hasłem „Stop dyskryminacji kierowców”. Jego organizatorami byli stowarzyszenie Otwarty Wrocław, radny Rady Miejskiej Wrocławia Robert Grzechnik oraz prezes wrocławskich struktur partii KORWiN Paweł Przystawa.
– Jeżeli nie damy odporu chorej polityce Prezydenta Wrocławia, szkody w infrastrukturze transportowej będziemy odbudowywali latami, a przejazd przez Wrocław będzie męczarnią obniżającą jakość naszego życia – przekonywali uczestnicy protestu.
Zdaniem organizatorów pikiety obecne przebudowy i zmiany organizacji ruchu dokonywane przez magistrat nie tylko spowalniają ruch i utrudniają przemieszczanie się samochodem po Wrocławiu, ale też będą w przyszłości trudne do odwrócenia.
CZYTAJ TEŻ: WROCŁAWSKA DEMONSTRACJA DLA IZY Z PSZCZYNY [ZDJĘCIA]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze