Przy ul. Trzebnickiej 34 na wrocławskim Nadodrzu, jako jedna z kilku w mieście działa pracownia renowacji mebli prowadzona przez Katarzynę Tokarz. To właśnie tutaj mieszkańcy mogą oddawać swoje cenne skarby, które po renowacji mogą posłużyć jeszcze następnym pokoleniom.
Co znajdziemy w pracowni przy Trzebnickiej? To przede wszystkim meble przyniesione przez wrocławian, którzy chcą, aby odzyskały one swój dawny blask. To meble secesyjne, w stylu Art Deco, barokowe, klasycystyczne, a także XIX-wieczne, dużo rzadziej są to meble XVIII-wieczne. Ale nie brakuje tutaj też mebli z prywatnych zbiorów właścicielki. - Bezapelacyjnie największą perełką w pracowni jest szafka kątowa XVIII - wieczna, klasycystyczna, którą odkupiłam od mojego kolegi - mówi nam pani Katarzyna. Nie ukrywamy pochodzenia naszych rzeczy. - Jest wiele skarbów, które możemy znaleźć na śmietniku i w ten sposób je ocalić - uśmiecha się właścicielka. Dodaje również, że renowacja mebli zyskała na popularności. - Cieszymy się, że tyle osób do nas przychodzi. Ludzie zaczęli doceniać przedmioty z duszą - mówi.
Ile tak naprawdę zajmuje renowacja pojedynczego mebla i z jakimi kosztami się to wiąże? - To pojęcie bardzo szerokie - słyszymy. Na początku omawiamy zakres prac, później ją wyceniamy. Inaczej będzie przebiegała renowacja krzesła, a inaczej ogromnej szafy, gdzie jest bardzo dużo detali, i nakład pracy jest większy - słyszymy. Mniejsze meble zajmują od kilku godzin do kilku dni pracy, a większe nawet do kilku miesięcy. Cena też będzie inna. Renowacja krzesła może kosztować kilkaset złotych, a szafa lub kredens to wydatek nawet kilku tysięcy złotych. - Trzeba jednak pamiętać, że przedmioty po renowacji mogą posłużyć nawet dziesiątki lat, a także kolejnym pokoleniom - tłumaczy pani Katarzyna.
Jak przebiega cały proces renowacji? Mebel przede wszystkim zostaje naprawiony. Staje się ponownie użytkowy, po renowacji powinien służyć - spełniać swoje wszystkie funkcje. Po naprawach mebel jest oczyszczany z warstw brudu, wtórnych czy zniszczonych warstw wykończeniowych - słyszymy od właścicielki. Wszelkie naprawy oraz nowe wykończenie robione jest według prawideł sztuki - czyli zgodnie z technikami oryginalnymi. Meble przedwojenne zazwyczaj wykańczamy w szlachetnej politurze.
Od niedawna w pracowni organizowane są warsztaty dla osób, które chcą nauczyć się tego zawodu lub które mają już jakieś doświadczenie, ale chcą dowiedzieć się czegoś nowego. - Uczymy się naprawiać, robić wstawki, kleić konstrukcję - mówi nam pani Katarzyna. Warsztaty trwają zazwyczaj dwa dni i są adresowane dla każdego. Kursanci, oprócz praktyki poznają również teorię, mają okazję do dyskusji. - Przychodzą tutaj osoby młode, ale również seniorzy. To nie tylko osoby z branży, ale i również inżynierowie budownictwa czy informatycy. Przyjeżdżają do nas osoby z całej Polski - słyszymy. Jak wygląd to w praktyce? - Uczestnicy przynoszą swoje meble, które zostaną później odnowione. To zazwyczaj mniejsze przedmioty takie jak krzesła, szafki fornirowane, stoliki. Im są w gorszym stanie, tym lepiej - dowiadujemy się.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze