W piątkowy wieczór w centrum handlowym Borek przy al. Hallera 52 zmarł mężczyzna. Wezwani na miejsce ratownicy medyczni podjęli próbę reanimacji. Niestety bez skutku.
Zmarły mężczyzna miał 69 lat. Do CH Borek poszedł na zakupy. Przerwał je, wyszedł z centrum handlowego i podszedł do ochroniarzy, twierdząc, że źle się czuje. Ci wezwali pogotowie ratunkowe.
- W międzyczasie 69-latek zaczął wymiotować krwią. Reanimacja nie przyniosła rezultatów, mężczyzna zmarł. Wyjaśniamy wszystkie okoliczności tej sprawy- informuje Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji.
Później na miejscu zdarzenia interweniowały policja i prokuratura.
Przypomnijmy, że w grudniu do podobnej sytuacji doszło w galerii handlowej Sylwia przy ul. Krakowskiej 1. Pisaliśmy o tym tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze