Wody Polskie w związku z wysokim stanem wody w Odrze zdecydowały w środę przed godz. 23 o kontrolowanym zalaniu polderu Oławka we Wrocławiu, w tym znajdujących się na jego obszarze terenów wodonośnych Wrocławia. Co to oznacza dla wody płynącej do naszych kranów? MPWiK przekonuje, że bada ją na bieżąco i obecnie jest ona bezppieczna. - Jeśli wyniki laboratoryjne pogarszałyby się będziemy natychmiast o tym informować - zapewnia wiceprezes MPWiK Przemysław Gałecki. Wodę z terenów wodonośnych piją głównie mieszkańcy centrum i północno-wschodniej części Wrocławia. Miasto przygotowuje scenariusz awaryjny. Zbiera zapasy wody. - Być może będą potrzebne dodatkowe beczkowozy - mówi prezydent Jacek Sutryk.
POLDERY OŁAWKA I BLIZANOWICE - TRESTNO NABIERAJĄ WODY - KLIKNIJ I ZOBACZ
Aktualizacja czwartek godz. 7.40 - Przed chwilą dostałem meldunek, że parametry wody we Wrocławiu są okej. Jest ona zdatna do picia. Równolegle robimy rezerwy wody przez centrum zarządzania kryzysowego i MPWK - powiedział na posiedzeniu sztabu kryzysowego prezydent Wrocławia Jacek Suryk. Zapowiedział, że zwróci się do wojska o dodatkowe rezerwy wody. - Być może zajdzie potrzeba dodatkowych beczkowozów - dodał. Te działania mają związek z rozpoczętym wczoraj kontrolowanym zalewaniem polderu Oławka, na którego terenie leżą tereny wodonośne Wrocławia i dwa zakłady uzdatniania wody
Decyzja Wód Polskich dotyczy polderu Oławka znajdującego się na południowym wschodzie miasta. Sięga on od Opatowic po okolice Księża Małego i Wielkiego aż do gminy Siechnice. To obszar leżący w dolinie rzeki Oławy, przez którą przechodzi właśnie fala kulminacyjna. Na terenie polderu znajduje się część terenów wodonośnych, z których woda - po odpowiednim przygotowaniu w zakładzie uzdatniania - trafia do naszych kranów. Ostatni raz tereny wodnośne w polderze Oławka były zalane podczas powodzi w 1997 roku. Zalanie części terenów wodonośnych znajdujących się na terenie polderu pozwoli uchronić pozostałe tereny, leżące w sąsiedztwie, ale już poza tym polderem.
Zobacz także: Tak wygląda zalany polder Oława-Lipki. W dwóch wsiach zostali ludzie [ZDJĘCIA]
Czym są tereny wodonośne? To system złożony z 63 stawów, 570 studni i labiryntów rowów zasilających oraz nawadniających o łącznej długości ok. 12 km. Woda na przepłynięcie przez cały ten system potrzebuje ponad 30 dni.
Woda, którą pijemy we Wrocławiu pochodzi przede wszystkim z rzek Oławy i Nysy Kłodzkiej (obecnie ujęcie z Nysy jest zamknięte). Gdy jest zanieczyszczona, na przykład w czasie powodzi, jej dopływ w razie potrzeby jest nnatychmiast odcinany, a wrocławianie korzystaja z wody zgromadzonej w zbiorniku Czechnica i właśnie na terenach wodonośnych.
ZOBACZ: POWÓDŹ 2024 - relacja na żywo, wszystkie ważne informacje z Wrocławia na bieżąco
We Wrocławiu woda z Oławy trafia do dwóch zakładów uzdatniania wody: Mokry Dwór (na terenie gminy Siechnice) i Na Grobli. Do tego pierwszego woda z Oławy trafia bezpośrednio, do zakładu Na Grobli - po wstępnym oczyszczeniu na terenach wodonośnych. Wodę z zakładu Na Grobli piją głównie mieszkańcy centrum i północno-wschodniej części Wrocławia. Tereny wodonośne, z których korzysta ten zakład zajmują ponad 1000 ha i są położone na południowy wschód od Wrocławia, niedaleko Odry. Na terenie polderu Oławka znajduje się tylko część tych terenów. To obszar objęty strefą ochronną, wstęp jest tam zabroniony.
Wyjątkiem w mieście są Leśnica i jej okolice, korzystają one z własnej stacji uzdatniania wody i korzystają głównie z wody podziemnej. Tylko okresowo jest ona uzupełniana wodą z ZPW Mokry Dwór.
- Procesy uzdatniania wody są pod ciągłym nadzorem technologicznym oraz laboratoryjnym. Woda jest regularnie badania – nadal spełnia wszystkie normy i jest zdatna do picia. Jeśli wyniki laboratoryjne pogarszałyby się będziemy natychmiast o tym informować mieszkańców i opinię publiczną - podkreśla Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze